<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192</id><updated>2012-02-12T15:55:09.140+01:00</updated><category term='Mohsen Namjoo'/><category term='potem'/><category term='słońce'/><category term='tort'/><category term='Fayrouz'/><category term='Tara Fuki'/><category term='szczerość'/><category term='teraz'/><category term='sny'/><category term='prawda'/><category term='natasha atlas'/><category term='przeczytane'/><category term='cel'/><category term='Khalil Gibran'/><category term='plan'/><category term='koty'/><category term='Ghalia Benali'/><category term='murakami'/><category term='niyaz'/><category term='tarot'/><category term='słowo zmyślone'/><category term='archiwum duszy'/><category term='na kanapie'/><category term='poza czasem'/><category term='Maya Deren'/><title type='text'>Kot kotu kotem..</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>222</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-995952122464905420</id><published>2012-02-11T12:13:00.000+01:00</published><updated>2012-02-11T12:13:39.353+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>*</title><content type='html'>Tyle rzeczy jest do napisania, tyle rzeczy jest do powiedzenia. Gdyby tylko umysł mógł się skupić na tyle, aby to wszystko ogarnąć... Tylko żeby jeszcze była pewność, że jest sens ogarniać. Bo niby to oczywiste, ale nie zawsze. Czasem wydaje się, że lepiej odpuścić wszystko, puścić wolno cały ten bagaż spraw, ważnych i mniej ważnych, aby w końcu poczuć lekkość i przestrzeń wewnętrzną. Aby wziąć głęboki oddech. Nie myśleć, nie ogarniać. Po prostu być.&lt;br /&gt;Dzisiaj czuję wyjątkowo wyraźnie ten cały ciężar. Jakby coś przygniotło mnie od góry i sprawiło, że zaciskam wszystko co da się zacisnąć, aby nie rozpaść się na kawałki.W takich chwilach właśnie pojawia się lęk przed puszczeniem wolno wszystkiego, co się nagromadziło. Być może ten lęk, to tylko nabyty kiedyś nawyk myślowy, nakazujący trwać z ciężarem na ramionach, kontrolować wszystko, dbać by wszystko było na swoim miejscu i aby nic nie umknęło uwadze? Tak czy inaczej czuję odrętwienie. Może to brak tlenu? Tak, może to być niedotlenienie, mózgu, ciała i wszystkiego, co tylko może być niedotlenione.&lt;br /&gt;Nie chcę zadawać sobie głupich pytań, tym bardziej publicznie... Choć może nie istnieją głupie pytania? A tylko źle sprecyzowane. Tak sobie tylko piszę, bo chcę coś napisać, a z racji odrętwienia nie potrafię dogrzebać się do istoty problemu poprzez gąszcz różnorakich kulawych myśli. Więc piszę cokolwiek, jak to mam w zwyczaju. Właściwie każde "cokolwiek" jest czymś ważnym. Wiele można wyczytać z każdego słowa, a może nawet z takich rzucanych od niechcenia, spontanicznie, bez zastanowienia jeszcze więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię płynąć. Gdy nic nie stawia oporu, wszystko jest wodą, łagodną, pełną blasku. Czym różni się płynący statek od płynącego liścia? Bardzo się różni! Ja chcę być liściem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-995952122464905420?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/995952122464905420/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/995952122464905420'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/995952122464905420'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/blog-post.html' title='*'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4749111940677894405</id><published>2012-02-10T01:37:00.002+01:00</published><updated>2012-02-10T01:40:13.731+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Są takie rzeczy, dziwne, różniące się, niepojęte, trudne do wyrażenia, jakby z głębi wypływające, niby będące częścią duszy, a jednak nierealne, nieistniejące, zastygłe w obcości.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Znam te rzeczy. Chcę je uchwycić, pojąć, określić, chociażby trochę przybliżyć do rzeczywistości. Chcę je poznać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie rozumiem. Jak coś może być jednocześnie własne i jednocześnie tak odległe. Uparcie tkwiące w obcości, która nie jest prawdziwą obcością.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mury stoją na drodze. Zawsze stoją jakieś mury, choć wiem, że to mury nieistniejące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Txd_oDu3Sag" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4749111940677894405?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4749111940677894405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/sa-takie-rzeczy-dziwne-rozniace-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4749111940677894405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4749111940677894405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/sa-takie-rzeczy-dziwne-rozniace-sie.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Txd_oDu3Sag/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1853466272940259363</id><published>2012-02-05T11:22:00.001+01:00</published><updated>2012-02-05T11:23:34.566+01:00</updated><title type='text'>1 x 1</title><content type='html'>Wszystko jest Jednością. Tak. Nie zawsze i nie każdy to dostrzega, ale tak jest.W tym jednym zdaniu zawarte jest wszystko. Co znaczy jedność? Coś niepodzielnego, absolutnego, nieskończonego? Nie wystarczy jednak zrozumieć. Najpiękniej jest to poczuć! To uczucie jedności ze wszystkim co istnieje daje niesamowite poczucie bezpieczeństwa, ochrony, wieczności, nieśmiertelności wręcz! Czas nie istnieje. A gdy czas nie istnieje, nie ma końca, nie ma też początku. Po prostu Jedność. Być może daremny trud, być może nie da się tego opisać,być może nie powinno się tego opisywać?&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ale jak tu nie chcieć opisać najcudowniejszej sprawy, jaka mogłaby przyjść człowiekowi na myśl? Skoro pisze się o wszystkim innym, to chyba przede wszystkim powinno się napisać o tym?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nawet jeśli nie uda się tego opisać, nawet jeśli wyda się to bredzeniem, warto...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Myśli wędrują dokoła, zawsze dokądś, mijają się i przeplatają. Są. Żyją własnym życiem wydawałoby się. Lecz nie! To tylko iluzja! Wystarczy poczuć Jedność, a wszystko zasypia, rozpływa się. Wszystko staje się jedynie światłem rzucanym przez zwierciadło pod różnymi kątami, na wszelkie strony. Pozostaje tylko Źródło jako Jedyna Rzeczywistość. Poza przestrzenią. Poza czasem. Poza umysłem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żyje jako jedyna Żyjąca. Czuje jako jedyna Czująca. Jest wiecznym Oddechem i wieczną Substancją.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tworzy niezliczoną ilość iluzji. Tworzy, bo życie jest kreacją. Przejawia się, &amp;nbsp;kreuje siebie. Jest Myślą, jedyną istniejącą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cała reszta to nieskończona ilość projekcji. Niezliczona liczba odbić rzucanych przez Istotę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co może być piękniejszym celem od tego, by to poczuć? Co może być wznioślejsze od osiągania świadomości owej Jedności?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A tak naprawdę to nie trzeba nawet nic osiągać. Bo każdy ma to w sobie. Każdy rodzi się jako istota świadoma swojej natury. Zapomina, lecz czyż nie może sobie przypomnieć? Może! Jeśli zechce. Więc co stoi na przeszkodzie do odzyskania błogości sprzed wyodrębnienia? Pozornego wyodrębnienia. Bo czyż światło księżyca jest w istocie światłem księżyca? Nie, to Słońce użycza mu swego blasku! A czy miasto odbijające się w tafli jeziora jest podwodnym miastem? Nie, to tylko odbicie!&lt;br /&gt;Co stoi na przeszkodzie?&lt;br /&gt;Iluzja.&lt;br /&gt;Iluzja czyli umysł. Ludzki, jakże ułomny i jakże zapatrzony w siebie umysł.&lt;br /&gt;Lecz nie chodzi o to, by go zwalczać. Nie, on też jest boską emanacją. Chodzi o to, by pojąć, że jest ową emanacją, a nie centrum kosmosu. Że jak każde odbicie, nie istnieje sam z siebie. Że błądzi. Że sam tworzy iluzje. Że choć "tworzy", nie jest przecież Źródłem, a jedynie punktem załamania światła. Jest niczym i jest wielki zarazem. Jest. I tak jak miasto odbite w tafli jeziora dowodzi istnienia miasta, tak on, umysł marny, umysł ludzki dowodzi istnienia swego Źródła. Ot co.&lt;br /&gt;Wszystko jest Jednością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/NBQuXHcJsuE" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1853466272940259363?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1853466272940259363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/1-x-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1853466272940259363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1853466272940259363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/1-x-1.html' title='1 x 1'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/NBQuXHcJsuE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3275982369855896156</id><published>2012-02-01T18:39:00.002+01:00</published><updated>2012-02-02T02:02:06.928+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sny'/><title type='text'>Sen o bieganiu.</title><content type='html'>Biegnę. Jestem w bardzo kolorowym miejscu. Szukam schronienia. Czuję pomieszanie strachu z niczym nieograniczonym poczuciem wolności, jakie towarzyszyć może tylko komuś, kto nie ma dokąd pójść, kto nie musi iść donikąd. Nie ma domu. &amp;nbsp;Przyszłam tu po coś. A teraz, nie znalazłszy tego, szukam czegokolwiek, co nada sens tym krokom. Choć sens jest głęboki. We wszystkim. Zwłaszcza w tym podążaniu donikąd, w poszukiwaniu czegoś, bez celu konkretnego, w nieznane, z ciekawością, zachwytem podszytym lękiem, bo nowe, niepewne, czy znajdę dom? Jakaś kobieta chce udzielić mi schronienia. Właściwie też nie ma domu w "zwykłym" tego słowa znaczeniu. Ot mała słomiana chatka, w kolorze zielonym, wielkości jednego pokoju. Pośrodku tego dziwnego, kolorowego miejsca, pośród zgiełku czegoś wyglądającego na bazar, a może to chaos moich myśli? Chwila zastanowienia. Zatrzymuję się na moment. Lecz po chwili znowu biegnę. Nie wiem już czy przed czymś uciekam, czy dokądś zmierzam? Czy coś mnie goni, czy może przede mną ucieka? Cel się rozmył, lecz mi to nie przeszkadza. Mam w sobie pasję poszukiwacza. Chcę wiedzieć co znajdę za rogiem. W pobliżu jest morze. Słyszę je, a może czuję. Biegnę w kierunku przystani. Im bliżej tym ciemniej. Tym mniej kolorów. Nie wiem dlaczego. Nie zwracam na to uwagi. Nie zastanawiam się. Po prostu biegnę. Czuję rosnącą przewagę ciemności nad światłem. Kolory znikają. Nagle przede mną wyrasta jakiś osobnik. Skądś znany. Z niepamiętnej przeszłości. Ubrany w czerń, jak wszyscy dookoła, jak wszystko dookoła spowity w ciemność. &amp;nbsp;Bez słów mówi do mnie, abym stąd odeszła, uciekła jak najdalej. Chce mnie ochronić, pomóc mi uciec. Twarz pooraną ma przez czas, a może to ślad po nożach, które teraz widzę w ilościach ogromnych wszędzie, gdzie spojrzę. Wielkie, błyszczące noże w ręku każdego z przechodniów. Zbliżają się do mnie. To miejsce jest pułapką. Mam wrażenie, że jeśli nie stanę się cienka jak nitka to nie uda mi się przebiec nie nadziawszy się na któryś z nich. Muszę jak najszybciej oddalić się od przystani! Ten człowiek jest jednym z nich, jednak idzie za mną i chroni mnie przed ostrzem noży. Udaje mi się oddalić od tego miejsca. Uff. Pozostaje sentyment do tego zła co mnie ocaliło.&lt;br /&gt;Biegnę dalej.&lt;br /&gt;Ponownie zatapiam się w Blasku Barw Nieznanego.&lt;br /&gt;Co było dalej? Nie pamiętam.&lt;br /&gt;Co będzie dalej? Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/CmYjYRSfPzQ" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3275982369855896156?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3275982369855896156/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/bieg-z-kolorami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3275982369855896156'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3275982369855896156'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/02/bieg-z-kolorami.html' title='Sen o bieganiu.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/CmYjYRSfPzQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-851825666970966538</id><published>2012-01-23T01:54:00.001+01:00</published><updated>2012-01-23T02:21:18.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/20XTNtcwB1c" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-851825666970966538?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/851825666970966538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post_23.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/851825666970966538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/851825666970966538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post_23.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/20XTNtcwB1c/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1298003905203138440</id><published>2012-01-12T01:27:00.002+01:00</published><updated>2012-01-12T01:42:20.055+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'>Droga</title><content type='html'>Chcę odejść. W świat. W świat odejść i zatonąć na zawsze w bezdrożach różnorodności i wszelakości wszelakich. Postawić krok na gruncie niepewnym, nowy krok na nowej ziemi.&lt;br /&gt;Otwórzcie się wrota wszechświata!&lt;br /&gt;Pozwólcie mi kroczyć naprzód, do upragnionej przestrzeni pomiędzy ja, a ty, pomiędzy światem, a jego odbiciem, pomiędzy rzeczywistością a snem. Gdzie skryły się świetliste obłoki czasu? Gdzie skryły się?&lt;br /&gt;Droga przede mną, droga za mną. Drogi niezliczone plączą się, skrywając cel w gmatwaninie swej przejrzystości. Przejrzystości, która jest zasłoną...&lt;br /&gt;Nie widzę światła! Kto przesłonił światło? Nie widzę drogi!&lt;br /&gt;Krok chcę zrobić, ale nie ma drogi! Stawiam krok w przestworza. Płynę po niebie czasu. Już blisko. Ale dokąd? Czy cel mój jest celem? Czy sił mi starczy by pojąć bezkresność przestrzeni między strzałą a jej przeznaczeniem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/ROH6cb6Rxq4" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1298003905203138440?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1298003905203138440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/droga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1298003905203138440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1298003905203138440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/droga.html' title='Droga'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ROH6cb6Rxq4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5191960425160375740</id><published>2012-01-08T00:41:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T00:41:24.464+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/u0YVoqSbyuU" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5191960425160375740?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5191960425160375740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post_08.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5191960425160375740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5191960425160375740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post_08.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/u0YVoqSbyuU/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8479102120603104165</id><published>2012-01-02T02:07:00.001+01:00</published><updated>2012-01-23T02:25:04.873+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;(...) i z majestatu wszelkich marzeń jestem pomocnikiem księgowego w mieście Lizbona.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Ale kontrast nie miażdży mnie - uwalnia, a ironia, jaka w nim tkwi, jest moją krwią. To, co powinno mnie upokarzać, jest moim sztandarem, który rozpościeram, a śmiech, jakim powinienem śmiać się z siebie samego, jest dźwiękiem trąbki, którym pozdrawiam i tworzę jutrzenkę, w jaką się zmieniam.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;O, nocna chwało bycia wielkim, nie będąc nikim!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Ciemny majestat nieznanego splendoru... I nagle odczuwam, rozumiem wzniosłość mnicha w pustelni, pustelnika w jego ustroniu, przenikniętym substancją Chrystusa w piaskach i jaskiniach oddalenia.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;I przy stole w moim pokoju jestem mniej szablonowy, ja, anonimowy urzędnik, piszę słowa, tak jakbym chciał zbawić mą duszę(...) pierścień wyrzeczenia noszę na mym palcu ewangelicznym, klejnot nieruchomy mej ekstatycznej pogardy, pełnej uniesienia.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;F.Pessoa&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8479102120603104165?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8479102120603104165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8479102120603104165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8479102120603104165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2012/01/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2113469634264068012</id><published>2011-12-30T02:02:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T02:37:56.618+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/pJyQqzyZhnc" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2113469634264068012?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2113469634264068012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/blog-post_30.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2113469634264068012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2113469634264068012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/blog-post_30.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/pJyQqzyZhnc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1024232800946319279</id><published>2011-12-25T02:06:00.002+01:00</published><updated>2011-12-31T02:29:29.523+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sny'/><title type='text'>(...)</title><content type='html'>Słyszę walenie w drzwi. W środku nocy. Bardzo głośne. Ktoś chce się dostać do środka. Chce być usłyszany. Chce wyrwać mnie ze snu. Budzę się. Boję się. Bardzo. Nie mogę się poruszyć. Coś sprawiło, że zastygłam. Zza zamkniętych drzwi pokoju słyszę odgłosy dobijania się do drzwi. Nie wiem czy słyszą to też inni mieszkańcy budynku. Muszą słyszeć, bo hałas jest donośny, a wokół panuje nocna cisza. Przerażająca cisza będąca tłem dla &amp;nbsp;tego dziwnie nierzeczywistego walenia w drzwi. Chcę sprawdzić co się dzieje. Wiem, że nie powinnam sprawdzać. Odrętwienie w jakie wpadłam chroni mnie przed zrobieniem kroku w niewłaściwym kierunku, chroni mnie przed zrobieniem jakiegokolwiek kroku. Czuję, że drzwi dzielące mnie od przedpokoju są jakimś murem nie do przebicia. Może granicą między światami... Jeśli je otworzę, jeśli przejdę na drugą stronę, może wciągnie mnie jakiś wir, coś z czego nie da się wydostać? Coś co wielokrotnie widziałam w snach w dzieciństwie i co napawało mnie panicznym lękiem, czego nie udało mi się pojąc ani określić. Ta chwila zdaje się być nieskończonością. Stoję bez ruchu w ciemności pokoju, w ciemności strachu i walczę z tą siłą, która nie pozwala mi zbliżyć się do klamki.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Co to jest?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ten dźwięk jest ciemnością duszy. Dochodzi z zaświatów. Coś próbuje się przedostać na tą stronę. Pamiętam z przeszłości podobne zdarzenia. Podobne w odczuciu, bo być może nie miały nic wspólnego ze sobą poza tym przerażeniem, tym poczuciem osaczenia, tym chłodem jakim powiewały w moją stronę. Muszę to wyrazić. Muszę to opisać. Czym jest to coś? Czy to zwykły lęk? Czy może jakiś twór niezależny?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Unoszę się w powietrzu. Tak myślałam. To jest mój wyznacznik rzeczywistości. Po tym poznaję czy to co się dzieje jest snem czy jawą. I tym razem to tylko sen. Więc niech się skończy. Nie chcę się bać. Już czułam się tak bezpiecznie chwilami. Zdawało się, że panuję nad poczuciem bezpieczeństwa, że nie dosięgną mnie już mary nocne. Unoszę się, ale nadal mam wątpliwość. Czy to sen? Wszystko jest na swoim miejscu przecież. Wszystkie elementy pokoju. Łóżko, kołdra, szafa. Drzwi. A ja unoszę się, potem znowu staję, siadam, kładę się. Potem unoszę się razem z kołdrą. Nie istnieje grawitacja. Nie czuję ciężaru. Wystarczy pomyśleć o lataniu by wznieść się. Boję się latania. Przeraża mnie. Bo jest znakiem. Moim prywatnym, umownym znakiem, po którym poznaję nierzeczywistość zdarzeń. Gdy chcę sprawdzić czy śnię, próbuję się wznieść. Czasem nawet jawa miesza się ze snem tak, że obudziwszy się w końcu dalej nie mam pewności gdzie jestem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Obudzić się!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niech to się skończy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Walenie w drzwi. Budzi mnie w końcu. Staje się tak głośne, że budzę się. Otwieram oczy, lecz nic się nie zmienia. Jeszcze nie oddycham. Nie mogę się poruszyć. Hałas powoli słabnie. Jakby oddala się powoli. Sprawia wrażenie dźwięku jaki wydaje oddalający się pędzący pociąg. Jestem w łóżku. Wszystko jest na miejscu. Po chwili przypominam sobie z trudem, że należy oddychać. Biorę oddech. Nie wiem, czy nie oddychałam przez ten czas? Czy to możliwe? Oddech ten wydaje się być pierwszym, jakbym dopiero uczyła się oddychać. Powietrze wypełnia płuca ze zdziwieniem, wypełnia moje ciało. Odzyskuję zdolność ruchu. Dalej czuję paniczny strach. Boję się wstać. Jeszcze nie jestem na tym świecie. Widzę, oddycham, myślę, ale moja świadomość dalej wsłuchuje się w odgłos dudnienia zza drzwi. Umysł próbuje analizować, lecz na próżno. Logika jeszcze nie odzyskała znamion tego świata. Powoli stopniowo odchylam kołdrę. Wszystko jest wykrzywione, dziwne. Wstaję. Strach nadal mnie nie opuszcza. Nasłuchuję. Cisza. Jak to się dzieje, że jednocześnie słyszę ciszę, lecz dudnienie nie ustaje. Milczące dudnienie zza drzwi ze snu. Drzwi są na miejscu. Patrzę na drzwi. W ciemności ich barwa sprawia wrażenie otchłani bez dna. Co stanie się, gdy je otworzę? Co może się stać? Analizuję. Może ktoś naprawdę dobijał się do drzwi? I to wyrwało mnie ze snu? Przyprawiło o tak silny lęk? Walenie w drzwi w środku nocy może przecież przyprawić o lęk! Godzina 3.45.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spokojna, nocna cisza. A w moim wnętrzu burza nie mogących ukoić się emocji. Muszę napić się wody. Nadal oddycham z trudem, nienaturalnie, jakbym nie miała jeszcze wprawy. Chwilami zapominam oddychać. Potem nadrabiam potężnie nienaturalnymi wdechami. Tak, muszę napić się wody. Rozejrzeć się po mieszkaniu. Zapalić światło. Sprawdzić wszystkie zakamarki. Posłuchać przy drzwiach. Otworzyć drzwi pokoju trzeba najpierw. Zbliżam się, otwieram. Jednym szybkim krokiem pokonuję odległość do łazienki by natychmiast zapalić światło. Jest jasno. Chronię się w łazience, by nabrać lepszej widoczności tego świata, by oddalić się od tamtych dźwięków i mroków. Wpadam do kuchni, wypijam wodę, zażywam tabletkę. Pozbyć się tego uczucia! Tłumaczę sobie, że na pewno nikt się nie dobijał. Podchodzę do drzwi, dotykam ich, są tam nienaruszone. Nic się nie stało. Dalej się boję. Zaczynam rozumieć. Jeśli to nie stąd dobiegał hałas... to znaczy, że dobiegał z innego świata. Dopiero teraz zaczynam to rozumieć. Ktoś lub coś chciało się tu dostać! Chciało bym otworzyła.&amp;nbsp;Coś innego chroniło mnie przed poruszeniem się.&amp;nbsp;Co stało by się gdybym wyszła z pokoju jeszcze zanim zorientowałam się, że śnię? Gdybym uwierzyła, że ktoś stoi za drzwiami i poszła sprawdzić? Gdybym się nie bała aż tak bardzo? To strach ochronił mnie przed działaniem! Czy strach jest moim sprzymierzeńcem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po dłuższej chwili spędzonej w łazience na analizowaniu, tłumaczeniu sobie, na walce ze strachem, postanawiam powrócić do łóżka. Strach nie opuszcza mnie, pozostawiam światło w łazience zapalone, aby zniechęcić mary ciemności do powrotu, aby pozostawić w świadomości namiastkę jasności. Jeszcze raz sprawdzam wszystkie zakamarki, dotykam drzwi. Wszystko jest na miejscu, nienaruszone. W porządku, na pewno w porządku, tłumaczę sobie. Otwieram drzwi pokoju, wchodzę do środka. Koło łóżka kładę telefon. Na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;Stop. Nie myśleć, nie analizować! Umysł musi zasnąć, wyłączyć się!&lt;br /&gt;Już w przeszłości wielokrotnie miewałam to przeżycie, w różnych odmianach. Wspólny zawsze był ten niepojęty i niewyobrażalny strach, świadomość "czyjejś"obecności i latanie jako sposób na odróżnienie jawy od snu. Lecz tym razem, po raz pierwszy, tak głęboko zastanowiłam się nad tym, nad źródłem, tego "czegoś", pojęłam, lub wydaje mi się, że pojęłam, że to jest "coś" z pogranicza. To nie sen.&lt;br /&gt;Co chce mi powiedzieć?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1024232800946319279?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1024232800946319279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1024232800946319279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1024232800946319279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/blog-post.html' title='(...)'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7740195900519148751</id><published>2011-12-21T02:16:00.000+01:00</published><updated>2011-12-21T02:16:57.339+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Co zrobić.Co z czym zrobić. Nie wiem. Co.&lt;br /&gt;...................................................................&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7740195900519148751?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7740195900519148751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/co-zrobic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7740195900519148751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7740195900519148751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/co-zrobic.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5187049211872966107</id><published>2011-12-20T11:25:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T11:25:26.827+01:00</updated><title type='text'>Kal Cahoone</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/ElXdTtsX1xE" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5187049211872966107?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5187049211872966107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/kal-cahoone.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5187049211872966107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5187049211872966107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/12/kal-cahoone.html' title='Kal Cahoone'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ElXdTtsX1xE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4256304812019857380</id><published>2011-11-28T01:09:00.000+01:00</published><updated>2011-11-28T01:09:21.466+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'>!</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/9Qv0tFv9N9s" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4256304812019857380?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4256304812019857380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/blog-post_28.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4256304812019857380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4256304812019857380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/blog-post_28.html' title='!'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/9Qv0tFv9N9s/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8733849569451724825</id><published>2011-11-17T18:23:00.001+01:00</published><updated>2011-11-22T02:10:32.848+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teraz'/><title type='text'></title><content type='html'>Nie mam weny. Nie mam ochoty pisać. Mój umysł utknął gdzieś w polu czy w jakimś równie beznadziejnym miejscu. No, przepraszam, pole nie jest beznadziejnym miejscem, nie to chciałam powiedzieć. Bardzo chciałabym znaleźć się na polu, poczuć tą pustkę i przestrzeń. Ale nie o to chodzi. Mój umysł po prostu utknął gdzieś skąd nie może się wydostać. Jest pustka. Ale nie taka "polna", a zwykła. Będąca brakiem pełni. Wybrakowanym oglądem sytuacji, taką dziurą w płocie, której nikt się nie spodziewał i z powodu braków w portfelu nie sposób ją załatać w jakimś bliższym niż dalszym czasie. Tak właśnie się czuję. Dlatego nie mam ochoty pisać. Bo wszystko jest dziurawe, nawet myśli, które może i chciałabym wyrazić gdyby nie to, że jestem prawie pewna, że nie są moje, a tylko przepływały sobie gdzieś mimochodem i zaczepiły się przypadkiem o krawędź mojej dziurawej rzeczywistości.&lt;br /&gt;Jakaś obcość. Nie czuję się sobą. Choć może to właśnie teraz powracam do siebie? Ze wszystkich stron zwisają poodklejane kawałki, resztki pancerza, pozostałość pokaźnej niegdyś kolekcji masek na każdą okazję. Jeszcze nie mogę zacząć wypełniać tej pustki. Bo jeszcze nie wszystko zostało strącone w przepaść. Jakieś nazbyt wytrwałe fragmenty jeszcze tkwią na swym miejscu dotychczasowym, próbując odzyskać utraconą pozycję. Ale ich czas już przeminął. Daremny trud.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpuściłam. Nie mam już ochoty roztrząsać istoty wszystkiego co mnie dotychczas przepełniało. Zerwane zostały więzy zależności od czegoś i kogoś. Od wszystkiego co nie pozwalało mi oddychać.&lt;br /&gt;Pozostała pustka. Teraz czas odzyskać spokój. Ukojenie nadejdzie z głębi nicości. Nie ma potrzeby wypełniać jej żadnym po co i dlaczego. Tylko spokój może przywrócić kolejność wydarzeniom. A więc nie piszę. Bo nie chcę stwarzać owoców pustki, nie chcę utrwalać teraźniejszości, nie chcę opisywać jej by nie zapragnęła stać się czymś więcej niż tylko etapem na drodze do oczyszczenia.&lt;br /&gt;Niech przeminie nie pozostawiając po sobie śladu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8733849569451724825?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8733849569451724825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/nie-mam-weny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8733849569451724825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8733849569451724825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/nie-mam-weny.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6217456503039406399</id><published>2011-11-15T10:53:00.003+01:00</published><updated>2011-11-15T10:59:48.200+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/SEz2jKwbIeE" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6217456503039406399?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6217456503039406399/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6217456503039406399'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6217456503039406399'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/11/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/SEz2jKwbIeE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7740405642506334921</id><published>2011-10-22T19:56:00.001+02:00</published><updated>2011-10-22T20:05:07.679+02:00</updated><title type='text'>Kimsin sen..</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Q-Ztn8CB2BY" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7740405642506334921?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7740405642506334921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/kimsin-sen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7740405642506334921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7740405642506334921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/kimsin-sen.html' title='Kimsin sen..'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Q-Ztn8CB2BY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4383325604625697284</id><published>2011-10-12T01:21:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T01:21:00.721+02:00</updated><title type='text'>Bir gemi olsa...</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/hxi2T7gwEeY" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4383325604625697284?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4383325604625697284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/bir-gemi-olsa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4383325604625697284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4383325604625697284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/bir-gemi-olsa.html' title='Bir gemi olsa...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/hxi2T7gwEeY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5867409220909136464</id><published>2011-10-11T19:32:00.000+02:00</published><updated>2011-10-11T19:32:47.647+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>1Q84</title><content type='html'>&lt;i&gt;Tak, sedno nie tkwi w księżycach. Tkwi w nim samym.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9VOFJYa2XhY/TpR9krjxXhI/AAAAAAAAAKo/qXduv1p4mWA/s1600/1Q84+two+moons.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-9VOFJYa2XhY/TpR9krjxXhI/AAAAAAAAAKo/qXduv1p4mWA/s320/1Q84+two+moons.jpg" width="251" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5867409220909136464?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5867409220909136464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/1q84.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5867409220909136464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5867409220909136464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/1q84.html' title='1Q84'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9VOFJYa2XhY/TpR9krjxXhI/AAAAAAAAAKo/qXduv1p4mWA/s72-c/1Q84+two+moons.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5216342740039589186</id><published>2011-10-08T01:53:00.002+02:00</published><updated>2011-10-08T01:53:39.712+02:00</updated><title type='text'>Asmahan.</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/CCfW_V2sH8I" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5216342740039589186?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5216342740039589186/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/asmahan.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5216342740039589186'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5216342740039589186'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/asmahan.html' title='Asmahan.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/CCfW_V2sH8I/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3130067306917012554</id><published>2011-10-04T11:49:00.001+02:00</published><updated>2011-10-04T11:51:27.711+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słońce'/><title type='text'>Miałam sen...</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/TlafFkyb7Cs" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3130067306917012554?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3130067306917012554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/miaam-sen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3130067306917012554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3130067306917012554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/10/miaam-sen.html' title='Miałam sen...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/TlafFkyb7Cs/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2086596679653639255</id><published>2011-09-29T00:39:00.002+02:00</published><updated>2011-09-29T00:39:50.606+02:00</updated><title type='text'>La Desorientee</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0THnqkiBECg" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2086596679653639255?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2086596679653639255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/09/la-desorientee.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2086596679653639255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2086596679653639255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/09/la-desorientee.html' title='La Desorientee'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/0THnqkiBECg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7106916904642037086</id><published>2011-09-05T18:49:00.001+02:00</published><updated>2011-09-05T18:51:00.662+02:00</updated><title type='text'>?</title><content type='html'>Czasem trzeba wsadzić głowę w paszczę lwa by móc go pokonać...&lt;br /&gt;Może by tak postawić wszystko na jedną kartę? Licząc, że to odmieni wszystko. Że będzie to terapia szokowa i choć nie ma to nic wspólnego z powszechnie przyjętym pojęciem o nazwie rozsądek to jednak ma sens. Bo czasem trzeba znaleźć się nad przepaścią, czasem nawet trzeba skoczyć... by móc gdzieś wylądować. Ryzyko. Może moja droga wiedzie przez wnętrze lwiej jaskini? Może mnie pożre? A może uda mi się go pokonać i ocalę swoje życie? Może skoro powiedziałam "a", muszę powiedzieć "b", aby móc powiedzieć "c"?&lt;br /&gt;???&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7106916904642037086?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7106916904642037086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/09/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7106916904642037086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7106916904642037086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/09/blog-post.html' title='?'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6308339897097800746</id><published>2011-08-30T11:28:00.002+02:00</published><updated>2011-08-30T11:28:23.703+02:00</updated><title type='text'>Niebo</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="345" src="http://www.youtube.com/embed/NHvabdxp4BI" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6308339897097800746?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6308339897097800746/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/niebo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6308339897097800746'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6308339897097800746'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/niebo.html' title='Niebo'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/NHvabdxp4BI/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1294126328952187104</id><published>2011-08-27T10:10:00.003+02:00</published><updated>2011-08-31T00:55:14.917+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koty'/><title type='text'>Kici kici</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RFJsvayeIwY/Tl1p_F6O5BI/AAAAAAAAAKM/aV1DXNiTSpE/s1600/wakacje+2011+117.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-RFJsvayeIwY/Tl1p_F6O5BI/AAAAAAAAAKM/aV1DXNiTSpE/s320/wakacje+2011+117.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hvPJKUVea64/Tl1qHV_lirI/AAAAAAAAAKQ/oUczQ7eDtTU/s1600/wakacje+2011+120.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-hvPJKUVea64/Tl1qHV_lirI/AAAAAAAAAKQ/oUczQ7eDtTU/s320/wakacje+2011+120.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-48LhervH8bE/Tl1qORG-M9I/AAAAAAAAAKU/xZitdw8MBRA/s1600/wakacje+2011+116.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-48LhervH8bE/Tl1qORG-M9I/AAAAAAAAAKU/xZitdw8MBRA/s320/wakacje+2011+116.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YrFrKjGHfX8/TlimMxwku1I/AAAAAAAAAJo/JIS7XH7eNuA/s1600/wakacje+2011+118.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-YrFrKjGHfX8/TlimMxwku1I/AAAAAAAAAJo/JIS7XH7eNuA/s320/wakacje+2011+118.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p6wqYYFOsqg/TlimQD75NlI/AAAAAAAAAJs/vGVqQPcglD8/s1600/wakacje+2011+119.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-p6wqYYFOsqg/TlimQD75NlI/AAAAAAAAAJs/vGVqQPcglD8/s320/wakacje+2011+119.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1294126328952187104?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1294126328952187104/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/kici-kici.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1294126328952187104'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1294126328952187104'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/kici-kici.html' title='Kici kici'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RFJsvayeIwY/Tl1p_F6O5BI/AAAAAAAAAKM/aV1DXNiTSpE/s72-c/wakacje+2011+117.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2829115080390874192</id><published>2011-08-12T11:35:00.000+02:00</published><updated>2011-08-12T11:35:42.732+02:00</updated><title type='text'>Pogodzenie z Hekate?</title><content type='html'>&lt;a href="http://ezodar.blogspot.com/2011/08/pogodzic-sie-z-hekate.html"&gt;http://ezodar.blogspot.com/2011/08/pogodzic-sie-z-hekate.html&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2829115080390874192?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2829115080390874192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/pogodzenie-z-hekate.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2829115080390874192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2829115080390874192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/pogodzenie-z-hekate.html' title='Pogodzenie z Hekate?'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2705586116022790792</id><published>2011-08-09T02:08:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T02:08:35.048+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Jakie to dziwne. Wnioski pojawiają się same z siebie, niespodziewanie, od tak przychodzą, a potem nieraz odchodzą aby zniknąć bezpowrotnie lub ponownie wyłonić się za jakiś czas z odmętów nieświadomości. Czasem przeczytana książka, czasem sen, czasem coś zupełnie nieokreślonego je wywołuje. Pojawiają się dokładnie wtedy kiedy są potrzebne. Są odzwierciedleniem życia. Jakie życie takie wnioski. Gdy chaos panoszy się w życiu nie można się dziwić, że i wnioski są chaotyczne. Sprzeczne. Wykluczające się nawzajem. Jak mogą się wykluczać? Więc muszą być błędne. Lecz co znaczy "błędne"? Wszystko można uznać za błędne jeśli się przyjmie odpowiednie kryteria lub też wszystko uznać za słuszne. W tej sferze panuje dowolność. Dowolność wniosków. Logiczne wnioski? Czy muszą być logiczne? Przecież rzeczywistość nie zawsze taka jest! Logika nie ma tu nic do rzeczy! Więc może należałoby użyć innego określenia? Bo określenie "wnioski" ściśle wiąże się z logicznym pojmowaniem rzeczywistości. Wnioski może wyciągać tylko ktoś kto myśli logicznie, czyż nie? Inaczej nazwałoby się to raczej bredzeniem... No cóż. Czy należę do osób myślących logicznie? Może czasem? A może na ogół nie? Może nigdy? Może to co przewija się bezwiednie przez mój umysł to nawet nie myślenie? Może to swobodny potok skojarzeń, spostrzeżeń, odczuć i przeczuć? Może. A więc bredzę?&lt;br /&gt;Jak odróżnić bredzenie?&lt;br /&gt;Czasem chciałoby się zweryfikować jakoś swoje bredzenie, swoje wnioski. Mieć jakiś punkt odniesienia. Móc skonfrontować domniemaną logikę swego bredzenia z rzeczywistością. Oczywiście żadna weryfikacja nie jest pewna, może nawet nic nie znaczy. Ale to zawsze jakiś punkt odniesienia. Pokrzepienie. Może w jakimś stopniu ułatwi odróżnienie bredni od iluzorycznej prawdy.&lt;br /&gt;Wniosek-brednia wyłania się nagle, przyjmuje najpierw formę dziwnego niepokoju, coś rodzi się w bólu, lecz jeszcze nie wiadomo co to jest. Po chwili sprawa zaczyna się krystalizować. Przybiera jakąś formę, uzależnioną być może od przypadku? A może od logiki?&lt;br /&gt;Zaczyna mieć jakiś kształt. Lecz z pierwszym drżącym jawieniem się zaczątków kształtu, pojawia się też pierwsza wątpliwość. Czy aby...? Jej rozmiar też zależy od przypadku. Bo na pewno nie od logiki. Tu możemy mieć pewność. (?)&lt;br /&gt;Forma. Wyłaniający się kolor. Wątpliwość. Ślad jakby smaku, a może zapachu. Coś nieokreślonego. Brzmienie. Wątpliwość.&lt;br /&gt;I jeszcze raz wątpliwość.&lt;br /&gt;Morze wątpliwości.&lt;br /&gt;Tak, umysł to nie najlepszy doradca. Mój zawodzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2705586116022790792?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2705586116022790792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/jakie-to-dziwne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2705586116022790792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2705586116022790792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/jakie-to-dziwne.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6215328790441187096</id><published>2011-08-02T13:19:00.000+02:00</published><updated>2011-08-02T13:19:52.927+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>1Q84</title><content type='html'>&lt;i&gt;Tengo wiedział, że czas może się posuwać, przybierając nieregularne kształty. Sam w sobie jest z natury równomierny, ale kiedy zostanie zużyty, zmienia się w coś nieregularnego. Niekiedy czas jest strasznie ciężki i długi, to znów lekki i krótki. Bywa, że to, co zaszło wcześniej, zamienia się miejscami z tym, co było później, a bywa nawet tak, że całkowicie znika. Zdarza się też, że czas, którego nie powinno być, zostaje dodany. Ludzie prawdopodobnie przez takie dowolne korygowanie czasu korygują znaczenie własnego bytu. Inaczej mówiąc, dzięki takim operacjom udaje im się z trudem zachować zdrowe zmysły. Gdyby musieli akceptować przeżyty czas po kolei i równomiernie, ich nerwy na pewno by tego nie wytrzymały. Takie życie prawdopodobnie byłoby torturą. Tak się Tengo wydawało.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MgZiTMJsgtY/TjfdP6T1RdI/AAAAAAAAAIw/oruUh6hPyhY/s1600/1Q84.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-MgZiTMJsgtY/TjfdP6T1RdI/AAAAAAAAAIw/oruUh6hPyhY/s1600/1Q84.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6215328790441187096?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6215328790441187096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/1q84.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6215328790441187096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6215328790441187096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/08/1q84.html' title='1Q84'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-MgZiTMJsgtY/TjfdP6T1RdI/AAAAAAAAAIw/oruUh6hPyhY/s72-c/1Q84.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3737664193968655791</id><published>2011-07-29T13:35:00.000+02:00</published><updated>2011-07-29T13:35:39.911+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Trust</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vyvyBFNvlWU/TjKa8TenlQI/AAAAAAAAAIs/bP9zk-icnsw/s1600/Zen030Trust.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-vyvyBFNvlWU/TjKa8TenlQI/AAAAAAAAAIs/bP9zk-icnsw/s1600/Zen030Trust.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;Don't waste your life for that which is going to be taken away. Trust life. If you trust, only then can you drop your knowledge, only then can you put your mind aside. And with trust, something immense opens up. Then this life is no longer ordinary life, it becomes full of God, overflowing.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;When the heart is innocent and the walls have disappeared, you are bridged with infinity. And you are not deceived; there is nothing that can be taken away from you. That which can be taken away from you is not worth keeping, and that which cannot be taken away from you... why should one be afraid of its being taken away? It cannot be taken away, there is no possibility. You cannot lose your real treasure.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Sun Rises in the Evening&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 9&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;Now is the moment to be a bungee jumper without the cord! And it is this quality of absolute trust, with no reservations or secret safety nets, that the Knight of Water demands from us.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;There is a tremendous sense of exhilaration if we can take the jump and move into the unknown, even if the idea scares us to death. And when we take trust to the level of the quantum leap, we don't make any elaborate plans or preparations. We don't say, "Okay, I trust that I know what to do now, and I'll settle my things and pack my suitcase and take it with me." No, we just jump, with hardly a thought for what happens next. The leap is the thing, and the thrill of it as we free-fall through the empty sky.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The card gives a hint here, though, about what waits for us at the other end - a soft, welcoming, yummy pink, rose petals, juicy...c'mon!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3737664193968655791?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3737664193968655791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/trust.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3737664193968655791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3737664193968655791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/trust.html' title='Trust'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vyvyBFNvlWU/TjKa8TenlQI/AAAAAAAAAIs/bP9zk-icnsw/s72-c/Zen030Trust.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3758384971705184533</id><published>2011-07-26T01:56:00.002+02:00</published><updated>2011-07-27T13:17:26.492+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Przeczytałam gdzieś, że coś co uważamy za wspaniałomyślność wcale nią nie jest. Jest to zakamuflowany strach przed brakiem akceptacji. Oczywiście niewygodnie nam przyznać się przed sobą i innymi o co tak na prawdę chodzi więc mówimy: Nie chcę go zranić. Nie chcę nikogo skrzywdzić. Chcę być w porządku itd. Ale czy to jest sedno? Czy na prawdę chodzi głównie o to, żeby kogoś nie zranić? Czy może boimy się tego spojrzenia z wyrzutem, tego że obarczy nas winą za swoje nieszczęście, ba, że sami będziemy się obwiniać. Nie chcemy mieć poczucia winy, nikt tego nie lubi, to oczywiste. Ale czy nie właściwsze byłoby popracować nad tym właśnie faktem, tj. nad naszym bezsensownym poczuciem winy. Uwolnić się od poczucia winy raz na zawsze, zrozumiawszy, że przecież każdy sam odpowiada za swój los. Że każdy może się podnieść po porażce i stać się dzięki temu silniejszy i bardziej świadomy. Jeśli zechce.I jeśli zrozumie, że to on odpowiada za swoje szczęście bądź jego brak. Na to nie mamy już wpływu. Ale możemy pokazać coś poprzez swoją postawę.&lt;br /&gt;Tak.. Pogadałam sobie, ale czy to takie łatwe w praktyce? Zrezygnować z przywileju bycia wspaniałomyślnym? I z całej serii pozytywnych odczuć jakie się z tym wiążą. W końcu trzeba czymś załatać poczucie winy. Zrehabilitować się we własnych oczach. W końcu nie raz nie było się w porządku. Nie raz nie panowało się nad sytuacją. To tylko dążenie do równowagi. Odwieczny instynkt samozachowawczy.&lt;br /&gt;Ale czy warto dążyć do równowagi za wszelką cenę? Może istnieją inne drogi, takie które nie miażdżą marzeń?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3758384971705184533?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3758384971705184533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/przeczytaam-gdzies-ze-cos-co-uwazamy-za.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3758384971705184533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3758384971705184533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/przeczytaam-gdzies-ze-cos-co-uwazamy-za.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6970221294142720841</id><published>2011-07-22T00:52:00.002+02:00</published><updated>2011-07-22T09:45:51.238+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Znak..</title><content type='html'>Spójrz mi w oczy! No spójrz! Przyleciałem tu by się z Tobą zobaczyć. Wiem, że potrafisz odebrać wiadomość jaką mam dla Ciebie. Wiem, że odczytasz ją z moich oczu. Dlatego spójrz mi w oczy!&lt;br /&gt;&lt;div&gt;O właśnie. I co? Rozumiesz?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przekazuję ci siłę! Nie poddawaj się i walcz! Czasem trzeba choć na ogół lepiej po prostu płynąć. Lecz tym razem musisz walczyć. To ważne. Dlatego tu przybyłem. Stań się mną! Przyglądaj się uważnie, nie przeocz najmniejszego szczegółu a gdy dojrzysz, że nadszedł czas, nie wahaj się i bez skrupułów uderzaj. Tylko takie działanie może przynieść Ci zwycięstwo.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-wrqfR1tJYw8/TiimoafN3OI/AAAAAAAAAIo/p68YRpKkBXU/s1600/Falco_003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-wrqfR1tJYw8/TiimoafN3OI/AAAAAAAAAIo/p68YRpKkBXU/s320/Falco_003.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6970221294142720841?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6970221294142720841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/znak_22.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6970221294142720841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6970221294142720841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/znak_22.html' title='Znak..'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-wrqfR1tJYw8/TiimoafN3OI/AAAAAAAAAIo/p68YRpKkBXU/s72-c/Falco_003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7753309680735488976</id><published>2011-07-20T16:51:00.001+02:00</published><updated>2011-07-20T17:53:53.276+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Przebudzenie Szeherezady</title><content type='html'>Uchwycić chwilę.. Muszę uchwycić tą oto konkretną chwilę, z którą przyszło mi się zmierzyć. Schwytać mocno, z całych sił, aby nie wymknęła się cichaczem, ani nie rozpłynęła w nicości jak to wcześniej bywało z podobnymi chwilami.&lt;br /&gt;Podobnymi?&lt;br /&gt;Nie, nie było w moim życiu podobnych chwil. To nowy początek wszystkiego. Odzyskane światło i przestrzeń. Rozerwane łańcuchy. Resztki łańcuchów niepokojąco tkwiące nadal na moich nadgarstkach. Resztki łańcuchów. Chwilami sprawiają wrażenie jakby na powrót próbowały się zacisnąć. Ale nie pozwolę na to. Oto mogę wziąć głęboki oddech z własnej woli. Wdech i wydech i cisza. Wdech i wydech i fragmenty całości powracające na miejsce po latach. Po raz pierwszy szukające pośpiesznie swego miejsca. Własnego miejsca. Osobiście wybranego. W pełni znaczenia tych słów odpowiedzialnego za swoje wdechy i wydechy, za swoje kroki. Krok w przód bez oglądania się za siebie. Piękno tej chwili przerażająco nowej i nieznanej, tej nowej perspektywy tak, można by przypuszczać, oczywistej dla niektórych, a tak obcej mojemu życiu. Dlaczego chciałam być w niewoli? Dlaczego wybrałam niewolę? Czy aż tak silny był lęk przed sobą? Przed własnymi krokami, przed własnym oddechem, przed wszystkim co oferuje świat? Czy tak bardzo potrzebowałam schronienia? Przed kim lub przed czym chciałam się schronić?&lt;br /&gt;To był etap. Na drodze do tu i teraz. Pokonałam ten etap, przetrwałam wszystko i nadal mam siłę. Wystarczy mi siły do pokonania kolejnych etapów. Kolejne etapy będą moimi. Teraz się narodziłam i teraz będę żyć jako ja. Jako ja będę oddychać, jako ja będę czerpać energię z wszechświata. Nikt nie odbierze mi już siły. Bo siła odzyskana jest czymś więcej niż taka zwyczajna ludzka siła. Siła odzyskana skupia w sobie całe pokłady nie wykorzystanej wcześniej siły.&lt;br /&gt;Tak, leżała sobie gdzieś na dnie zakonserwowana w oczekiwaniu na ten dzień. Teraz wypływa powoli na powierzchnię by już nigdy nie zasnąć, by już nigdy mnie nie opuścić. Mam świadomość tego czym jest etap kolejny. Być może moje apogeum. Przebudzenie mocy, narodziny światła. Powrót do harmonii z esencją duszy, z wszechświatem. Ja to wszechświat, wszechświat to ja. Nie ma już granic pomiędzy mną a życiem, pomiędzy mną a wolnością.&lt;br /&gt;Jestem życiem. Jestem wolnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/vPcmWIC6orc" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7753309680735488976?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7753309680735488976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/przebudzenie-szeherezady.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7753309680735488976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7753309680735488976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/przebudzenie-szeherezady.html' title='Przebudzenie Szeherezady'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/vPcmWIC6orc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7508180509766763261</id><published>2011-07-19T11:30:00.002+02:00</published><updated>2011-07-19T11:30:50.912+02:00</updated><title type='text'>Parfum de gitane</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/JkIpezYsPbk" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7508180509766763261?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7508180509766763261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/parfum-de-gitane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7508180509766763261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7508180509766763261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/parfum-de-gitane.html' title='Parfum de gitane'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/JkIpezYsPbk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-641507838448170326</id><published>2011-07-19T01:42:00.000+02:00</published><updated>2011-07-19T01:42:27.174+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'></title><content type='html'>Zadziwiające, jak czasami wystarczy pozbyć się jednego ciężaru i od razu chce się działać...&lt;br /&gt;Jestem lekka!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-641507838448170326?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/641507838448170326/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/zadziwiajace-jak-czasami-wystarczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/641507838448170326'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/641507838448170326'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/zadziwiajace-jak-czasami-wystarczy.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-222104365422252987</id><published>2011-07-16T10:59:00.002+02:00</published><updated>2011-07-17T17:57:02.378+02:00</updated><title type='text'>Film Lyncha.</title><content type='html'>Miałam dzisiaj dziwny sen. Byłam w filmie Lyncha... Ale nie występowałam tylko tak jakbym weszła do filmu i on dział się, stał się moją rzeczywistością. Miałam tego świadomość, że to film i jednocześnie moje życie. Był to nowy film. Treść wyglądała mniej więcej tak:&lt;br /&gt;Przyjechałam w jakieś nowe miejsce, do hotelu czy pensjonatu z grupą ludzi, których nie znałam. Pensjonat był duży, miał bardzo dużo pokoi. Już mi się kiedyś chyba śnił wcześniej. Ja wybrałam sobie pokój na piętrze, gdzie miałam zamieszkać sama. Większość grupy wybrała jednak coś w rodzaju dużej wspólnej sali znajdującej się na parterze, gdzie łóżka stały jedno obok drugiego. Prawdopodobnie planowali spędzić czas w bardziej rozrywkowy sposób niż ja. Zastanawiałam się przez chwilę czy nie zrobić podobnie, przyjrzałam się łóżkom na parterze, ale wybrałam jednak mieszkanie samotne. Mój pokój był raczej bliższy apartamentowi, miał przedpokój, duży salon. Nie zdążyłam obejrzeć go w całości. Nie pamiętam szczegółów po kolei, ale gdy wróciłam z dołu i weszłam do pokoju był w nim mężczyzna, sprzątający. Sprzątał pokój. Spojrzał na mnie nieznacznie, nie przerywając sprzątania. Nic nie powiedział. Poczułam, że przeszkadzam, więc wyszłam z pokoju. I mniej więcej wtedy skojarzyłam fakt, że przecież jest to film Lyncha! Więc niewątpliwie zdarzy się coś mówiąc delikatnie niesamowitego. Zaczęłam się bać. Nie miałam najmniejszej ochoty na przygody. Chciałam odpocząć w swoim pokoju, ale gdy zamknęłam za sobą drzwi zrozumiałam, że chyba nie będzie to łatwe. W międzyczasie ludzie w sali na dole zdążyli już się rozgościć na dobre, każdy zajął swoje łóżko. Nie widziałam ich więcej jednak istnieli w mojej świadomości jako "grupa z dołu".&lt;br /&gt;I tu zaczyna się chaos. Dalszy ciąg pamiętam przez mgłę. Gdy wyszłam z pokoju nagle znalazłam się na zewnątrz, w jakimś odosobnionym miejscu, stałam przy drodze, jakbym czekała aż ktoś się zatrzyma by mnie dokądś podwieźć. Nagle zobaczyłam nadjeżdżający samochód. Zatrzymał się.&lt;br /&gt;Tu sen staje się jeszcze bardziej zamazany. Wydaje mi się, że nie wsiadłam, ale nie wiem dlaczego. Czułam lęk. To pamiętam wyraźnie. Może był wynikiem świadomości, że to film Lyncha, a więc może zdarzyć się wszystko.Coś było z tym samochodem nie tak. Osoba w nim siedząca, była niewyraźna, lub słabo widoczna, a może nawet niewidoczna. Wiem tylko, że była kobietą.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Jakimś sposobem dostałam się lub może przeniosłam za pomocą myśli jak to w snach bywa do jakiegoś miejsca, małego budynku. Wyglądało to na punkt kontrolny lub jakąś budkę na odludziu. Było w niej wystarczająco miejsca dla dwóch osób. Był stół, na którym leżały stosy papierów. Dwa krzesła. Siedziałam tam na jednym z krzeseł. Na drugim siedziała kobieta, prawdopodobnie, ta która prowadziła samochód, ale nie jestem pewna. Nie pamiętam wyglądu, w ogóle nie widziałam twarzy. Ale wtedy siedząc tam miałam wrażenie, że w czymś mi pomaga, a przynajmniej chce pomóc. To były najbardziej niejasne fragmenty snu. Potem z powrotem znalazłam się w hotelu. Nie pamiętam niestety, ani jak się tam znalazłam, ani czy od razu, czy jeszcze się coś wydarzyło. Nie było to takie proste i cały czas towarzyszył mi lęk związany z niepewnością co się zaraz wydarzy. Wiedziałam, że akcja właśnie nabiera tempa. Wróciłam do hotelu i chciałam jak najszybciej znaleźć się w pokoju. Jednak nie mogłam go znaleźć.Wszystkie pokoje wyglądały podobnie, a ja nie pamiętałam numeru. Nie byłam nawet pewna, na którym piętrze znajduje się pokój. Jednak po chwili udało mi się pokój odnaleźć. Ale drzwi były zamknięte... Nie miałam klucza! Nie mogłam wejść do środka. Wpadłam w panikę. Nie miał mi kto pomóc. Nikogo w pobliżu nie było. Wszyscy prawdopodobnie zajęci byli sobą na parterze. Nikt nie wiedział, w którym pokoju mieszkam, gdzie jest mój klucz i kto i dlaczego zamknął drzwi.Poczułam, że teraz zaczyna się to, czego się obawiałam. Nie było ucieczki ani pomocy znikąd. I tu sen się urwał...&lt;br /&gt;A ja pozostałam w kulminacyjnym momencie filmu. Co się wydarzy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-222104365422252987?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/222104365422252987/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/film-lyncha.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/222104365422252987'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/222104365422252987'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/film-lyncha.html' title='Film Lyncha.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4172815977826475507</id><published>2011-07-15T02:03:00.000+02:00</published><updated>2011-07-15T02:03:27.292+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Znak. Pojedynczy, samotny wśród ogromu bezwartościowej treści dnia, zjawia się by pozostawić w sercu dziwny rodzaj konsternacji. Hmm...mówisz sobie, niemożliwe,a jednak,czy aby na pewno? Granica pomiędzy realnym obrazem a iluzją rozmywa się. Świat nagle staje się nierzeczywisty. Dziwnie drży. Wszystko wibruje w rytmie owego znaku zapytania, który pojawił się w głowie. Jakieś niejasne, niewyraźne kształty, wyłaniają się z reszty pospolitej bezkształtności. Mówią każdą sekundą swego trwania w umyśle, a może nie tylko w umyśle. Znika obraz, kolory, czas i oczywistość słów wypowiadanych przy okazji. Oczy patrzą, ale nie widzą nic poza wibracją przestrzeni. Nie zwracają uwagi na widoczność. Zmysły nie działają. To dusza patrzy. A gdy dusza patrzy, nie ma miejsca dla pospolitości zmysłów. Czas zatrzymuje się na chwilę. Ta chwila nosi w sobie znamiona wieczności. Cała wieczność zamknięta w jednej chwili.&lt;br /&gt;Synchroniczność. Coś przesuwa się, coś przebiega, coś staje w miejscu. Synchronicznie dopasowane tysiąc odłamków rzeczywistości. Docierają do celu, tworzą obraz z pogranicza urojeń sennych by po chwili ponownie rozsypać się w pył. Ponownie stać się tak zwaną rzeczywistością.&lt;br /&gt;Co jest prawdą? Czy rzeczywistość to to samo co prawda? Czy prawda leży głębiej? Czy istnieje?&lt;br /&gt;Znaki zdają się mówić o prawdzie. Tej ukrytej przed okiem i umysłem.&lt;br /&gt;Mówią: a teraz uważaj bo oto nadchodzi prawda! Jest ci dane ją odkryć. Tylko ucisz umysł.On pragnie rzeczywistości. Tej z powierzchni. Nie sięga głębiej. Widzi tylko to co da się ująć w słowa. A prawdy słowami wyrazić się nie da. Prawda jest. Można ją poczuć, ale nie usłyszeć, doznać, ale nie zobaczyć. Dlatego zamknij oczy i daj się prowadzić ku prawdzie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4172815977826475507?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4172815977826475507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/znak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4172815977826475507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4172815977826475507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/znak.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3067911995245009185</id><published>2011-07-09T01:35:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T01:35:17.439+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/-YPzgW3kNzE" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3067911995245009185?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3067911995245009185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3067911995245009185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3067911995245009185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-YPzgW3kNzE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6684069943770857112</id><published>2011-07-08T01:37:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T01:37:43.209+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Nieporozumienia spadają na mnie kiściami&lt;br /&gt;Dorodne kiście nieporozumień zewsząd podążają w moją stronę&lt;br /&gt;Soczyste i niewłaściwie dopasowane do kontekstu&lt;br /&gt;Soczyście osaczają mój umysł&lt;br /&gt;On tonie w chaosie nieporozumień&lt;br /&gt;Sam się ze sobą porozumieć już nie może&lt;br /&gt;Zbyt dużo soku&lt;br /&gt;By mógł dojrzeć cokolwiek&lt;br /&gt;Brak przejrzystości&lt;br /&gt;Drżąco przeźroczyste słowa toną w nadmiarze soku&lt;br /&gt;Czasem jakiś kształt zabłyśnie, wyłoni się na powierzchnię&lt;br /&gt;Wtedy w jednej chwili wszystko wydaje się jasne&lt;br /&gt;Ale to tylko chwila&lt;br /&gt;Bo chaos silniejszy jest niż najkształtniejsza z form&lt;br /&gt;Pochłania wszelkie kształtujące się oczywistości&lt;br /&gt;Nieporozumienie zawłaszcza sobie prześwity pewności&lt;br /&gt;Niezrozumienie intencji&lt;br /&gt;Pragnień&lt;br /&gt;Celów&lt;br /&gt;Pojęć&lt;br /&gt;Dlaczego tak głębokie są soki niezrozumienia?&lt;br /&gt;Czy naprawdę trzeba zatonąć aby otrzeźwieć?&lt;br /&gt;Czy nie wystarczy jedno wprawdzie niewyraźne ale jakże oczywiste słowo?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6684069943770857112?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6684069943770857112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/nieporozumienia-spadaja-na-mnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6684069943770857112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6684069943770857112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/nieporozumienia-spadaja-na-mnie.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2270939072722053922</id><published>2011-07-06T12:23:00.000+02:00</published><updated>2011-07-06T12:23:04.430+02:00</updated><title type='text'>...because only the same can hear the same...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jrjFuelgW6A/ThQ167UmyXI/AAAAAAAAAIk/fM4zXgLMA08/s1600/transf002Communion.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-jrjFuelgW6A/ThQ167UmyXI/AAAAAAAAAIk/fM4zXgLMA08/s1600/transf002Communion.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="subTitle" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: grey; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="subTitle" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: grey; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Harmony without and within&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="textBold" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 8pt; font-weight: bold; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;" Man is living as an island, and that's where all misery arises. Down the centuries man has been trying to live independently from existence--that is not possible in the very nature of things. Man can neither be independent nor dependent. Existence is a state of interdependence: everything depends on everything else. There is no hierarchy, nobody is lower and nobody is higher. Existence is a communion, an eternal love affair.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; But the idea that man has to be higher, superior, special, creates trouble. Man has to be nothing--man has to dissolve into the totality of things. And when we drop all the barriers, communion happens and that communion is a benediction. To be one with the whole is all. That is the very core of religiousness.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Heraclitus says: It would not be better if things happened to men just as they wish. Unless you expect the unexpected you will never find the truth, for it is hard to discover and hard to attain. Nature loves to hide. The lord whose oracle is at Delphi neither speaks nor conceals--but gives signs.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Existence has no language... and if you depend on language there can be no communication with existence. Existence is a mystery, you cannot interpret it. If you interpret, you miss. Existence can be lived, but not thought about. It is more like poetry, less like philosophy. It is a sign, it is a door. It shows, but it says nothing.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Through mind, there is no approach to existence. If you think about it, you can go on thinking and thinking, about and about, but you will never reach it--because it is precisely thinking that is the barrier. Thinking is a private world, it belongs to you--then you are enclosed, encapsulated, imprisoned within yourself. Nonthinking, you are no more; you are enclosed no more. You open, you become porous, existence flows into you and you flow into existence.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Learn to listen--listening means you are open, vulnerable, receptive, but you are not in any way thinking. Thinking is a positive action. Listening is passivity: you become like a valley and receive; you become like a womb and you receive. If you can listen, then nature speaks--but it is not a language. Nature doesn't use words. Then what does nature use? Says Heraclitus, it uses signs. A flower is there: what is the sign in it? It is not saying anything--but can you really say it is not saying anything? It is saying much, but it is not using any words--a wordless message.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; To hear the wordless you will have to become wordless, because only the same can hear the same, only the same can relate to the same.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sitting by a flower, don't be a person, be a flower. Sitting by the tree, don't be a person, be a tree. Taking a bath in a river, don't be a man, be a river. And then millions of signs are given to you. And it is not a communication--it is a communion. Then nature speaks, speaks in thousands of tongues, but not in language."&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2270939072722053922?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2270939072722053922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/because-only-same-can-hear-same.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2270939072722053922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2270939072722053922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/because-only-same-can-hear-same.html' title='...because only the same can hear the same...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-jrjFuelgW6A/ThQ167UmyXI/AAAAAAAAAIk/fM4zXgLMA08/s72-c/transf002Communion.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1829769099700775582</id><published>2011-07-05T18:02:00.003+02:00</published><updated>2011-07-05T18:03:44.002+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teraz'/><title type='text'></title><content type='html'>Nie jest dobrze. Chcę, żeby było dobrze, ale nie jest. Staram się. Wmawiam sobie. Afirmuję, wierzę, afirmuję, wątpię, znowu wierzę. I nic. Nie mam siły. Nie daję rady. Nie widzę nadziei dla siebie. Nie chcę się pogrążać pisząc te słowa i utrwalając w sobie negatywizm, ale muszę to wyrazić. Nie mogę już udawać, śmiać się, sprawiać wrażenie, że odbieram rzeczywistość podobnie jak inni. Nie potrafię żyć tak jak inni. Nie potrafię żyć chyba. Bardzo chcę się nauczyć.Próbuję, wciąż próbuję, nie zrażam się, podejmuję wciąż kolejne próby, ale za każdym razem ląduję w dole. Za każdym razem. I chwytam się brzytwy by wydostać się na powierzchnię, ale ta brzytwa jeszcze bardziej mnie pogrąży, wiem o tym. Bo oddali mnie bezpowrotnie od szczęścia. Gdy raz chwycę się brzytwy tak, że wbije swoje zęby do krwi, nie uda mi się już jej puścić. I co wtedy? Na zawsze pozostanę rozdarta na pół. Pozbawiona światła i przestrzeni. Oddechu. A więc jak mam się wydostać nie chwytając się brzytwy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1829769099700775582?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1829769099700775582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/nie-jest-dobrze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1829769099700775582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1829769099700775582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/07/nie-jest-dobrze.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1169323512736883063</id><published>2011-06-29T00:34:00.000+02:00</published><updated>2011-06-29T00:34:26.166+02:00</updated><title type='text'>Les Ames Immortelles</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/V_htP6F1wrM" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1169323512736883063?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1169323512736883063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/les-ames-immortelles.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1169323512736883063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1169323512736883063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/les-ames-immortelles.html' title='Les Ames Immortelles'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/V_htP6F1wrM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8848729922544210354</id><published>2011-06-26T14:37:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T14:37:37.523+02:00</updated><title type='text'>Wolnośc?!</title><content type='html'>Boże, chroń mnie przed ucieczką od siebie! Zrobiłam krok! Nie cofnę się!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8848729922544210354?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8848729922544210354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/wolnosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8848729922544210354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8848729922544210354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/wolnosc.html' title='Wolnośc?!'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3606191245345832069</id><published>2011-06-24T12:07:00.002+02:00</published><updated>2011-06-26T01:14:02.507+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teraz'/><title type='text'>Plan</title><content type='html'>Potrzebuję planu. Muszę zrobić plan działania. Dzisiaj powiedzmy Sobie wprost i bez ogródek, dla odmiany. Potrzebny mi plan. Kierunek. Dokąd się udać? Postanowiłam podjąć wyzwanie, jakie stoi przede mną odkąd żyję, jednak do niedawna go nie dostrzegałam. Czułam podskórnie, ale uważałam to za złe. Uciekałam od Siebie. A przecież gdzie można odnaleźć szczęście jak nie w Sobie? Nie da się być szczęśliwym nie będąc w zgodzie ze Sobą. Dlatego oto powracam do Siebie. Postanawiam powrócić.&lt;br /&gt;Decyzja zapadła.&lt;br /&gt;Uwieczniam tą chwilę w tym miejscu, po to aby nie zboczyć więcej z drogi. Aby nie znaleźć więcej pretekstu do bycia kimś innym niż Sobą. Bo mam w Sobie różne sprzeczne siły, które walczą. Niszczą mnie, moje postanowienia, marzenia, cele. Wprowadzają w błąd, stwarzają pozory, którym nieraz ulegam. Wbrew Sobie. Prawdziwej Sobie.&lt;br /&gt;Dlatego pragnę uwiecznić moje postanowienie. Spisać coś w rodzaju umowy ze Sobą aby powstrzymać się przed niszczeniem. Koniec.&lt;br /&gt;Odradzam się na nowo. Uwalniam się od ciężaru maski, strzepuję resztki pancerza. Jestem Wolna.&lt;br /&gt;c.d.n.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3606191245345832069?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3606191245345832069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/plan.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3606191245345832069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3606191245345832069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/plan.html' title='Plan'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2478754955947090513</id><published>2011-06-24T11:09:00.000+02:00</published><updated>2011-06-24T11:09:24.441+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/-F9VqkiUHx8" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2478754955947090513?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2478754955947090513/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/blog-post_24.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2478754955947090513'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2478754955947090513'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/blog-post_24.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-F9VqkiUHx8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8648941803541054148</id><published>2011-06-22T02:32:00.000+02:00</published><updated>2011-06-22T02:32:10.000+02:00</updated><title type='text'>Laleh..</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/gH-nywfotBc" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8648941803541054148?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8648941803541054148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/laleh.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8648941803541054148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8648941803541054148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/laleh.html' title='Laleh..'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/gH-nywfotBc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4157134351242453897</id><published>2011-06-21T02:39:00.005+02:00</published><updated>2011-06-21T18:44:54.043+02:00</updated><title type='text'>Mają przecież skrzydła.</title><content type='html'>Słowa gnieżdżą się pod powłoką myśli. Niczym glisty wyłażą na powierzchnię, gdy tylko zamknę oko uwagi. To nie ja je wyławiam. Same się wydostają. Opracowują w skrytości plan zniszczenia. Odbijają się echem o granice świadomości. Brzmią. Wciąż brzmią.&lt;br /&gt;Każde wypowiedziane raz, roznosi się po stokroć, unosi się z wiatrem by powrócić zmiażdżone siłą zaprzeczania samemu sobie, zniekształcone przez płynność oddechu, ociosane sztyletem myśli. Trwa.&lt;br /&gt;A jednak ginie w plątaninie sobie podobnych, bądź tych z odwrotnej strony dźwięku.&lt;br /&gt;Słowa.&amp;nbsp;Wynoszą się ponad powłokę brzmienia.&amp;nbsp;Nie są brzmieniem. Są ptakami.&amp;nbsp;Wolne ptaki szybują wysoko nad przepaścią.&amp;nbsp;Bez lęku, że spadną.&amp;nbsp;Mają przecież skrzydła.&amp;nbsp;Czasem wpadają w sieć.&amp;nbsp;Grzęzną w odmęcie nocy.&amp;nbsp;Gdy światło blednie, gubią drogę do celu.&amp;nbsp;Nie mają celu.&amp;nbsp;Są wolne.&lt;br /&gt;Unoszą się bezwolnie w przestworzach.&amp;nbsp;Na skrzydłach nieboskłonu.&lt;br /&gt;Ranią.&amp;nbsp;Trzepoczą.&amp;nbsp;Obijają się o skały, o myśli.&amp;nbsp;O krawędź wolności tej swojej i tej niczyjej.&amp;nbsp;Tej obcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem ogarniam rzeczywistość, kiedy myśli w chaosie śpią pogrążone. Słowem zataczam koło wokół ciszy śpiących myśli. Ochronić je pragnę. Chaos to ich dom. Lecz z oddali dobiega światło. Czarne odbicie bladej strony słońca. Dygoczą porażone lodowatym płomieniem. Skąd ten płomień? To strzała samotna, zagubiona w natłoku pustej przestrzeni. Zmierza do celu. Ona ma cel. Ugodzić pragnie bezbronne myśli. Przeszyć na wylot słowa. By ptakami nie były, by przysiadły na gałęzi. Lecz one wiją się i wyłażą na powierzchnię. Nie pomne wolności, nie pomne skrzydeł. Dawno rozbiły się o skalne szczyty. Teraz tkwią uwięzione na krawędzi myśli z trudem formę rzeczywistą przybierając.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4157134351242453897?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4157134351242453897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/sowa-gniezdza-sie-pod-powoka-mysli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4157134351242453897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4157134351242453897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/sowa-gniezdza-sie-pod-powoka-mysli.html' title='Mają przecież skrzydła.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8229762206619595844</id><published>2011-06-18T23:46:00.001+02:00</published><updated>2011-06-18T23:48:11.962+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Kafka nad morzem</title><content type='html'>&lt;i&gt;Czas mający ciężar właściwy napiera na ciebie jak wieloznaczny dawny sen. Poruszasz się ciągle, żeby się przez niego przedostać. Choćbyś poszedł na koniec świata, nie uda ci się od niego uciec. Lecz mimo to musisz iść na koniec świata. Są rzeczy, których nie da się zrobić, jeżeli nie pójdzie się na koniec świata.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YS3P2Le_X4M/Tf0cfI6jWiI/AAAAAAAAAIc/jWuGolYSNQ4/s1600/Murakami-Kafka....jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-YS3P2Le_X4M/Tf0cfI6jWiI/AAAAAAAAAIc/jWuGolYSNQ4/s1600/Murakami-Kafka....jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8229762206619595844?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8229762206619595844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/kafka-nad-morzem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8229762206619595844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8229762206619595844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/kafka-nad-morzem.html' title='Kafka nad morzem'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YS3P2Le_X4M/Tf0cfI6jWiI/AAAAAAAAAIc/jWuGolYSNQ4/s72-c/Murakami-Kafka....jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5147476241827608044</id><published>2011-06-18T02:12:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T02:12:19.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/qgLHX4URJZE" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5147476241827608044?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5147476241827608044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5147476241827608044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5147476241827608044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/qgLHX4URJZE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3167786571990024848</id><published>2011-06-16T01:25:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T01:25:02.631+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Express yourself...</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YhaT8TNk36Y/Tfk-CE4dvZI/AAAAAAAAAIY/ReRhzJ5wklU/s1600/Zen024TheCreator.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-YhaT8TNk36Y/Tfk-CE4dvZI/AAAAAAAAAIY/ReRhzJ5wklU/s1600/Zen024TheCreator.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;There are two types of creators in the world. One type of creator works with objects - a poet, a painter, they work with objects, they create things. The other type of creator, the mystic, creates himself. He doesn't work with objects, he works with the subject; he works on himself, his own being. And he is the real creator, the real poet, because he makes himself into a masterpiece.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;You are carrying a masterpiece hidden within you, but you are standing in the way. Just move aside, then the masterpiece will be revealed. Everyone is a masterpiece, because God never gives birth to anything less than that. Everyone carries that masterpiece hidden for many lives, not knowing who they are and just trying on the surface to become someone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drop the idea of becoming someone, because you are already a masterpiece. You cannot be improved. You have only to come to it, to know it, to realize it. God himself has created you; you cannot be improved.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Ah, This!&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 1&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;The Zen master in this card has harnessed the energy of fire and is able to use it for creation rather than destruction. He invites us to recognize and participate with him in the understanding that belongs to those who have mastered the fires of passion, without repressing them or allowing them to get destructive and out of balance. He is so integrated that there is no longer any difference between who he is inside and who he is in the world outside. He offers this gift of understanding and integration to all those who come to him, the gift of creative light that comes from the center of his being.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The King of Fire tells us that anything that we undertake now, with the understanding that comes from maturity, will bring enrichment to our own lives and to the lives of others. Using whatever skills you have, whatever you have learned from your own life experience, it is time to express yourself.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3167786571990024848?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3167786571990024848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/express-yourself.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3167786571990024848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3167786571990024848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/express-yourself.html' title='Express yourself...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YhaT8TNk36Y/Tfk-CE4dvZI/AAAAAAAAAIY/ReRhzJ5wklU/s72-c/Zen024TheCreator.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1285758446797610554</id><published>2011-06-05T02:33:00.000+02:00</published><updated>2011-06-05T02:33:58.176+02:00</updated><title type='text'>A l'amour...</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/hgGhw7sr_cQ" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1285758446797610554?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1285758446797610554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/lamour.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1285758446797610554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1285758446797610554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/lamour.html' title='A l&apos;amour...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/hgGhw7sr_cQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6291380351712495230</id><published>2011-06-01T11:30:00.000+02:00</published><updated>2011-06-01T11:30:01.812+02:00</updated><title type='text'>Gunesin olsun...</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/J93VtcAEhss" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6291380351712495230?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6291380351712495230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/gunesin-olsun.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6291380351712495230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6291380351712495230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/06/gunesin-olsun.html' title='Gunesin olsun...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/J93VtcAEhss/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3909152378803396021</id><published>2011-05-27T12:09:00.000+02:00</published><updated>2011-05-27T12:09:48.888+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Suppression...</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XeDACLlbb2g/Td94OVbo7fI/AAAAAAAAAIM/MVw6Srip0gg/s1600/Zen048Suppression.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-XeDACLlbb2g/Td94OVbo7fI/AAAAAAAAAIM/MVw6Srip0gg/s1600/Zen048Suppression.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;In Sanskrit the name is alaya vigyan, the house where you go on throwing into the basement things that you want to do but you cannot, because of social conditions, culture, civilization. But they go on collecting there, and they affect your actions, your life, very indirectly. Directly, they cannot face you--you have forced them into darkness, but from the dark side they go on influencing your behavior. They are dangerous, it is dangerous to keep all those inhibitions inside you. It is possible that these are the things that come to a climax when a person goes insane. Insanity is nothing but all these suppressions coming to a point where you cannot control them anymore. But madness is acceptable, while meditation is not--and meditation is the only way to make you absolutely sane.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Great Zen Master Ta Hui&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 11&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;The figure on this card is quite literally "all tied up in knots". His light still shines within, but he has repressed his own vitality trying to meet so many demands and expectations. He has given up all his own power and vision in return for being accepted by the very same forces that have imprisoned him. The danger of suppressing one's natural energy in this way is apparent in the cracks of a volcanic eruption about to take place around the edges of the image. The real message of the card is to find a healing outlet for this potential explosion. It is essential to find a way to release whatever tensions and stresses might be building up inside you right now. Beat on a pillow, jump up and down, go out into the wilderness and scream at the empty sky--anything to shake up your energy and allow it to circulate freely. Don't wait for a catastrophe to happen.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3909152378803396021?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3909152378803396021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/suppression.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3909152378803396021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3909152378803396021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/suppression.html' title='Suppression...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-XeDACLlbb2g/Td94OVbo7fI/AAAAAAAAAIM/MVw6Srip0gg/s72-c/Zen048Suppression.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6157144412626757798</id><published>2011-05-21T11:43:00.000+02:00</published><updated>2011-05-21T11:43:13.846+02:00</updated><title type='text'>Rona Hartner</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/tsDTxdQyKzc" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6157144412626757798?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6157144412626757798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/rona-hartner.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6157144412626757798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6157144412626757798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/rona-hartner.html' title='Rona Hartner'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/tsDTxdQyKzc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2049757270120640191</id><published>2011-05-15T13:14:00.002+02:00</published><updated>2011-05-15T13:20:56.773+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Dawno temu...</title><content type='html'>Był taki kraj... Pewnego dnia przybyła do niego mała dziewczynka. No może nie taka mała, całkiem duża dziewczynka. Prawie kobieta. Zachwyt zrodził się natychmiast. Drzewa, powietrze, morska bryza, siła emocji, barwa ziemi, dzwięk dobywający się z wnętrza ciszy, innej ciszy, dziwnie znajomej i przyjaznej ciszy. Zakochała się w tym kraju. Odnalazła go. Jakby wszystkie drogi prowadziły w to miejsce. Nic się już nie liczyło. Odnalazła swoje miejsce. Nic nie mogło już jej go odebrać. Z upływem czasu zaczęła stapiać się w jedno z tym krajem. To był cel. Jak dotrzeć do celu? Najszybciej jak się da. Są różne sposoby. Te oczywiste i te mniej konwencjonalne. Niektóre ryzykowne. Ach jak to pięknie być u siebie. Chociażby przez chwilę. Chociażby przez jeden dzień, tydzień, miesiąc w roku. Czas nie istnieje. Nie istnieje, gdy ma się cel. Dążyła do celu. Nie może być innego celu niż dobre samopoczucie. Każdy chce być szczęśliwy. Nie wszystkim udaje się odnalezć to coś co daje jedyne upragnione szczęście. Ona odnalazła. Czy na pewno? Wierzyła, że odnalazła. A wiara istotą rzeczy bywa. A więc stapiała się i stapiała w jedność z krajem dającym jej poczucie spełnienia... Co sprawiało, że tak się czuła? Ten niesłyszalny dla uszu dzwięk przestrzeni, ten ledwo wyczuwalny subtelny zapach, ludzka bliskość, wyrozumiałość, akceptacja, której od zawsze poszukiwała. &amp;nbsp;Aż pewnego dnia wpadła w sidła. Zatracona do reszty w swojej nowej(?) a może odwiecznej tożsamości, ufna w to że może ją spotkać tylko to co najlepsze bo przecież jest u siebie, bezpieczna, zrobiła krok, z rozmachu, pewny, niczym nie skrępowany krok. W niewłaściwym kierunku. W kierunku przeznaczenia? A może otrzezwienia? A może to było Absolutne Zło? Przybrane w słodkie i kolorowo wabiące piórka. Zrobiła krok i nie zamierzała się cofać.O nie! Tylko nie to! Nie mogła zawrócić. Choć wszystkie znaki na ziemi i niebie trąbiły wręcz o diabelskiej mocy, w której sidła wpadała z każdą sekundą, z każdym oddechem, z każdym kolejnym krokiem. Nie mogła zawrócić.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Dotarła do celu... wędrówki. Dalej była już tylko twarda ściana. Widziała ją. Wiedziała, że musi się zatrzymać, ale szła dalej i dalej. Miała sen. Zobaczyła wszystko czego miała doświadczyć, jeśli się nie zatrzyma, mimo to nie zatrzymała się. Emocje ją zwiodły. Odtąd każdy dzień zdawał się mówić: Nie jesteś już u siebie. Wstąpiłaś na niewłaściwą stronę światła. Ale co znaczy "niewłaściwa" strona? Kto może wiedzieć co jest "niewłaściwe"? &amp;nbsp;Czy istnieje w ogóle coś takiego? Nie słuchała głosu, który odtąd nie milknął ani na chwilę. Potem przyzwyczaiła się do tego głosu. Stał się nieodłącznym tłem. Nadawał wyraz wszystkiemu. Wszystko stało się podszyte cierpieniem, z niewiadomych przyczyn jakby zamierzonym. Chciała cierpieć? Masochizm? A może czuła się winna? I pragnęła się ukarać. Tak, niezliczone są winy ludzkie. A ona wiedziała, że nie jest doskonała. Że sama nieraz zadawała cierpienie. Że nie potrafiła zaprzestać. Nie znała granic. I teraz dotarła do granicy. Granicy, która oznaczała niekończące się uderzanie głową w mur. Aż się roztrzaska lub otrzezwieje, ocaleje... Nie chciała otrzezwiec. Bała się, że dla niej nie ma już innej drogi. Wiedziała, że sama wybrała i zniesie wszystko. Taki był cel wędrówki. Szlachetny cel. Mogła się wykazać. Bez końca się wykazywać uderzając mocniej i mocniej udowadniając sobie jak wiele jest w stanie znieść, w szczytnym celu... A głosy nie milkły. Znaki były wszechobecne. Sny nawiedzały ją, męczyły, pokazywały coraz dobitniej czym jest to co wybrała. Zadawały pytania. Dlaczego? Po co się unicestwiać? Masz dar. Wykorzystaj go bo złem jest ucieczka od marzeń, nie od raz zawzięcie podjętej decyzji. Co się stanie? Nic nie może się stać złego, gdy porzucisz złą drogę. Twój cel jest gdzie indziej, ujrzyj go! Nie zamykaj oczu na prawdę! Cierpienie nie jest celem! To tylko złudne przeświadczenie o winie. Nie musisz się karać. Jesteś cudem. Odbuduj skrzydła i wznieś się wysoko ponad poziom wybranej drogi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Milczenie. Co czynić? Jak mam się wznieść jeśli nogi mam przytwierdzone do podłoża?-pytała.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Uwolnij nogi uwalniając umysł. Tylko wolny umysł może zrodzić zmianę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zapomniała o swoim miejscu. Nigdzie już nie była u siebie. Miejsce ją zdradziło. Podsunęło jej złą drogę. Znienawidziła to miejsce, choć miejsce nie było niczemu winne. Dała się zwieść, bo zbyt zaufała swojej pewności, swojej odkrytej na nowo tożsamości. Nie miała tożsamości. Bo po co jej tożsamość? Czym jest tożsamość jeśli nie sztucznie stworzoną granicą? Sama stworzyła sobie granicę, którą teraz musiała przekroczyć, aby uwolnić się od siebie samej. Nie, nie od siebie! Od swojego sztucznie stworzonego wizerunku. Od łańcucha, którym sama skuła sobie nogi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Precz z łańcuchem, precz z tożsamością! Dajcie mi skrzydła! Oddajcie! Dlaczego nie mogę poruszyć żadnym ze skrzydeł? Zamarzły? Zardzewiały? Znieruchomiały z przerażenia? Ze strachu, że nigdy już się wzniosą? Że nigdy nie poszybują swobodnie w upragnionym kierunku? Tak, strach bywa paraliżujący. Ale trzeba pokonać strach, bo to najtrwalsza z granic, choć jest tylko iluzją. Urojeniem chorego umysłu. Pokonaj strach, mówi głos, a skrzydła odzyskają swą siłę! Uwolnij umysł a wzniesiesz się ponad wszystkie istniejące i nieistniejące granice................&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2049757270120640191?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2049757270120640191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/dawno-temu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2049757270120640191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2049757270120640191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/dawno-temu.html' title='Dawno temu...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-462937091136477895</id><published>2011-05-14T19:29:00.000+02:00</published><updated>2011-05-14T19:29:19.077+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'>1</title><content type='html'>Prosta linia, bez załamań, bez wypukłości. Leży sobie przede mną. Leży i śni o wypukłościach. A ja przypatruję się jej nie zakłóconej niczym gładkości, idealnej gładkości. Gładkość spirali, niczym nie zakłócona. Harmonijnie zakręcona. Dokądś podążająca. Do swojego centrum. Nie ma końca. Nie ma centrum. Wije się bez końca. Nieskończoność. Czym różni się nieskończoność prostej linii od nieskończoności spirali? Kierunkiem. Patrzę na nie i wszystko się rozmywa. Jedność substancji. Kierunek nie jest i nigdy nie był ważny! A wypukłości? Nierówności? Nieprzewidziane załamania? Odstępstwa od normy? Niezaplanowane? Czy może wyjątki potwierdzające regułę? Znaki.&lt;br /&gt;Co mówią znaki?&lt;br /&gt;Że bez względu na obrany kierunek i tak dotrę w to samo miejsce?&lt;br /&gt;Że zawsze może zdarzyć się jakiś "wyjątek"?&lt;br /&gt;Że to tylko linii się wydaje, że dokądś zmierza? Że to spirala twierdzi, że odkryła właściwy sens wędrówki? Że obie są jednym?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-462937091136477895?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/462937091136477895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/462937091136477895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/462937091136477895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/1.html' title='1'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6759347746367531067</id><published>2011-05-11T12:40:00.000+02:00</published><updated>2011-05-11T12:40:46.105+02:00</updated><title type='text'>Ozlem</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/J2ExIVABlhk" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6759347746367531067?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6759347746367531067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/ozlem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6759347746367531067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6759347746367531067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/ozlem.html' title='Ozlem'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/J2ExIVABlhk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1495013735964531171</id><published>2011-05-05T01:55:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T01:55:08.289+02:00</updated><title type='text'>Takva</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/EeBOfib2uCo" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1495013735964531171?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1495013735964531171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/takva.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1495013735964531171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1495013735964531171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/takva.html' title='Takva'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/EeBOfib2uCo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6534701792243669720</id><published>2011-05-05T01:54:00.002+02:00</published><updated>2011-05-05T01:54:15.227+02:00</updated><title type='text'>Głową w mur</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/gGd6RaoYPxo" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6534701792243669720?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6534701792243669720/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/gowa-w-mur.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6534701792243669720'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6534701792243669720'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/gowa-w-mur.html' title='Głową w mur'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/gGd6RaoYPxo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5320180879322834588</id><published>2011-05-03T01:05:00.000+02:00</published><updated>2011-05-03T01:05:49.462+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/qPgIlJOFxeo" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5320180879322834588?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5320180879322834588/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5320180879322834588'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5320180879322834588'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/05/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/qPgIlJOFxeo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8713819141407965205</id><published>2011-04-30T12:50:00.002+02:00</published><updated>2011-04-30T12:50:39.586+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/fxjpL9UWI58" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8713819141407965205?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8713819141407965205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8713819141407965205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8713819141407965205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/fxjpL9UWI58/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4513626444675002152</id><published>2011-04-25T01:41:00.001+02:00</published><updated>2011-04-25T01:42:24.295+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Lustro.O prawdziwej sobie.</title><content type='html'>Lustro przede mną szczerzy uśmiech natrętnie.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na siłę pragnie pokazać mi moje oblicze.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spójrz mówi, to ty, tak wyglądasz, jesteś tym spojrzeniem, tymi dłońmi!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spójrz mówi, dlaczego odwracasz oczy?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czego widzieć nie chcesz?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czy myślisz, że coś przede mną ukryjesz? Nie łudz się. Możesz ukryć co tylko zechcesz przed swoim umysłem. On nie musi widzieć tego czego mu nie pokażesz. Ale ja odbijam wszystko. Odbijam nawet to czego ty nie widzisz, to czego sobie nie uświadamiasz. Przejrzyj się we mnie. Spójrz sobie w oczy. Uważnie się przyjrzyj. Nie bój się ujrzeć prawdy. Nie bój się ujrzeć siebie. Zburz mur między nami. Naucz się widzieć patrząc, odważ, się widzieć patrząc. Jestem tu od zawsze. Od zawsze pragnę ci pokazać prawdę. Ale nie patrzysz.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;-Lustro! Ja widzę. Potrafię widzieć. Potrafię dostrzec. Czemu odwracam wzrok? Bo nie chcę widzieć łez. Bo strach paraliżuje mi duszę, gdy myślę o sobie. O prawdziwej sobie. Tej z odbicia lustrzanego. Bo boję się zagłębić, utonąć w swoim spojrzeniu. Ono mówi. Nie milknie. Ale ja wiem co mówi i nie chcę już słyszeć. Nie czas na prawdę. Trzeba przezwyciężyć prawdę by móc trwać. Czasem niewiele potrzeba by przetrwać, ale bywa, że i to "niewiele" zdaje się całym kosmosem i choć wystarczy jedno drgnięcie dłoni, dłoń tkwi zamarła w jednej niewygodnej lecz utrwalonej pozycji. Co da spojrzenie sobie w oczy, gdy dłoń odmawia działania?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4513626444675002152?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4513626444675002152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/lustroo-prawdziwej-sobie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4513626444675002152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4513626444675002152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/lustroo-prawdziwej-sobie.html' title='Lustro.O prawdziwej sobie.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6186561797431861035</id><published>2011-04-24T11:56:00.001+02:00</published><updated>2011-04-24T12:00:58.069+02:00</updated><title type='text'>Chaos</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/pJ9S4wO__CA" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6186561797431861035?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6186561797431861035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/youtube-video-player_24.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6186561797431861035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6186561797431861035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/youtube-video-player_24.html' title='Chaos'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/pJ9S4wO__CA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2446564478598544531</id><published>2011-04-23T02:43:00.001+02:00</published><updated>2011-04-23T03:01:45.144+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Wypłynę?</title><content type='html'>Czasem myślę o "piekle". Wydaje mi się czasem, że oto właśnie go doświadczam. Piekło to bezsilność, to nagromadzenie przeciwności w takim stężeniu, że nie sposób nawet &amp;nbsp;o tym pomyśleć, aby nie zginąć pod ciężarem. Bezsilność- bez względu na obiektywny obraz- pojęcie nadzwyczaj subiektywne. I właśnie dlatego niemożliwe do przekazania. Zawsze znajdzie się ktoś, kto wyda osąd - ze swojego całkiem odmiennego punktu widzenia, z którego sprawa wyda się śmieszną. Czasem nawet uda mu się mnie przekonać o tej śmieszności. Ale wystarczy, że zamkną się drzwi i wrażenie powraca - ze zdwojoną siłą- bo wzmocnione drwiną obcego subiektywizmu. Ale czemu się dziwić? Skoro nikt nie zna, nie może poznać całokształtu! Dlatego pozostaje samotne piekło. I nadmierna potrzeba wyrażania wszystkiego co nie związane z tymże piekłem... Nadmierna radość z błahych powodów, nadmierny entuzjazm, nadmierna ilość sprzecznych, wykluczających się pomysłów na życie, nadmierne odczuwanie przywiązania, więzi i bliskości, gdy takowa się nadarzy, nadmierne reagowanie itd. To wszystko tylko pogłębia piekło. Bo stwarza pozór normalności, optymizmu, radości życia, a więc daje punkt odniesienia do porównania &amp;nbsp;potęgując odczuwaną rozpacz. Wiem jak smakuje szczęście, bo sama potrafię sobie je wytworzyć w głębi umysłu. Ale ten smak to siła spychającą mnie na dno. Być może gdybym potrafiła oddać się rozpaczy bezgranicznie, nic nie udając, nie dbając o reakcje otoczenia, być może wtedy przetrawiłabym to i doszła do punktu zero. Ale ja nie potrafię, bo zbyt boję się tej rozpaczy. Zbyt boję się, że przekroczę granicę dna i nigdy się już nie podniosę. Zbyt zależy mi na życiu, żeby móc zaakceptować ewentualność, że mi się nie uda wypłynąć na powierzchnię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2446564478598544531?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2446564478598544531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/wypyne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2446564478598544531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2446564478598544531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/wypyne.html' title='Wypłynę?'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1046121039912422366</id><published>2011-04-19T02:50:00.002+02:00</published><updated>2011-04-19T02:50:35.997+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/03lZRmgTirA" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1046121039912422366?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1046121039912422366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/youtube-video-player.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1046121039912422366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1046121039912422366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/youtube-video-player.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/03lZRmgTirA/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-234940756989832137</id><published>2011-04-16T11:36:00.000+02:00</published><updated>2011-04-16T11:36:57.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Dream</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-w06pynLiedc/TalivPS3yhI/AAAAAAAAAHI/EoZTKkwXLxs/s1600/Zen054TheDream.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-w06pynLiedc/TalivPS3yhI/AAAAAAAAAHI/EoZTKkwXLxs/s1600/Zen054TheDream.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;"This has been said again and again, down through the ages. All the religious people have been saying this: "We come alone into this world, we go alone." All togetherness is illusory. The very idea of togetherness arises because we are alone, and the aloneness hurts. We want to drown our aloneness in relationship.... That's why we become so much involved in love. Try to see the point. Ordinarily you think you have fallen in love with a woman or with a man because she is beautiful, he is beautiful. That is not the truth. The truth is just the opposite: you have fallen in love because you cannot be alone. You were going to fall. You were going to avoid yourself somehow or other. And there are people who don't fall in love with women or men--then they fall in love with money. They start moving into money or into a power trip, they become politicians. That too is avoiding your aloneness. If you watch man, if you watch yourself deeply, you will be surprised--all your activities can be reduced to one single source. The source is that you are afraid of your aloneness. Everything else is just an excuse. The real cause is that you find yourself very alone.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Take it Easy, Volume 2&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 1&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;Some enchanted evening you're going to meet your soulmate, the perfect person who will meet all your needs and fulfill all your dreams. Right? Wrong! This fantasy that songwriters and poets are so fond of perpetuating has its roots in memories of the womb, where we were so secure and "at one" with our mothers; it's no wonder we have hankered to return to that place all our lives. But, to put it quite brutally, it is a childish dream. And it's amazing we hang on to it so stubbornly in the face of reality. Nobody, whether it's your current mate or some dreamed-of partner in the future, has any obligation to deliver your happiness on a platter--nor could they even if they wanted to. Real love comes not from trying to solve our neediness by depending on another, but by developing our own inner richness and maturity. Then we have so much love to give that we naturally draw lovers towards us."&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-234940756989832137?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/234940756989832137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/dream.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/234940756989832137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/234940756989832137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/dream.html' title='Dream'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-w06pynLiedc/TalivPS3yhI/AAAAAAAAAHI/EoZTKkwXLxs/s72-c/Zen054TheDream.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-311531123136694612</id><published>2011-04-06T00:16:00.001+02:00</published><updated>2011-04-06T00:17:31.129+02:00</updated><title type='text'>Obserwacja przyrody</title><content type='html'>Na przeciw mnie próbująca się wyodrębnić odrębność i resztki blasku szukające oparcia okiem niespokojnym. Matka z synem. Siedzą wtuleni w siedzenia i widać w mieszających się spojrzeniach wspólnotę. Matki i syna. Przyglądam się im. Podziwiam. Do głowy przychodzą mi różne skojarzenia. Ile w ich relacji harmonii a ile sprzeciwu -wzajemnego? Widzę pewną zgodność mimo wieku buntowniczego. Może jeszcze bunt się nie narodził? Mężczyzna. Siedzi nieco dalej. Rozgląda się. Spogląda to na mnie to na matkę z synem, potem w inną stronę. Nie chce przyznać się do bólu. Jaki kiedyś sprawił mu ktoś lub coś. Widać w jego spojrzeniu stłumiony ból. Może dlatego jego oczy mają dziwny blask. Jakby zastygły w sekundzie poprzedzającej płacz. Nie wygląda jakby miał się rozpłakać. Mimo to ma w oczach łzy. Nieuświadomione łzy. Twardy facet.&lt;br /&gt;Tuż przede mną - świeżość przeplatana ptasim świergotem. Wije się, wydyma usta, przewraca oczami. Sztucznie rozradowana i z umiarkowaną dozą pewności siebie. Zapewne czerpaną z mieszanki wydętych ust i pięknie migoczącej nieprawdziwości spojrzenia. Opowiada o czymś osobnikowi płci przeciwnej.&lt;br /&gt;Z tyłu wymowne pochrząkiwanie, monotonne, jednakowo natrętne, choć jak się przysłuchać za każdym razem co innego chcące powiedzieć. Chce coś powiedzieć, ale nie mówi. Więc chrząka i chrząka aż gardło zedrze. Biedne gardło, wolałoby zapewne przepuścić przez siebie słowa jakiekolwiek by nie były. Nie rozumie po co tak tracić energię na tak nierzeczowe artykulacje.&lt;br /&gt;Po środku ja. Siedzę i przyglądam się tej mieszance bólu i niewypowiedzianego buntu. Uśmiecham się do siebie bo mi wesoło. Obserwuję te cudowne przejawy człowieczeństwa i czuję, że mam szczęście. Czuję jedność z kosmosem i z całą jego zawartością. Być może sprawiam dziwne wrażenie tak siedząc i się ciesząc sama do siebie, podczas gdy wokół cała paleta najróżniejszych odcieni tłumionych emocji. Nikt nie wie, że to dla mnie atrakcja tak siedzieć i spoglądać. Że zdążyłam już odpocząć od nich wszystkich, przypadkowo spotkanych istnień ludzkich i teraz nawet wydają mi się fascynujący- na swój niepowtarzalny sposób. Obserwuję i zaczynam pojmować, że każda nawet najmniejsza cząstka rzeczywistości zawiera w sobie przepotężną naukę, choćby była natrętnym pochrząkiwaniem za plecami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-311531123136694612?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/311531123136694612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/obserwacja-przyrody.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/311531123136694612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/311531123136694612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/obserwacja-przyrody.html' title='Obserwacja przyrody'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2196678795802599664</id><published>2011-04-03T01:52:00.002+02:00</published><updated>2011-04-03T01:52:55.576+02:00</updated><title type='text'>Diablo..</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/EAknM6VipWc" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2196678795802599664?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2196678795802599664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/diablo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2196678795802599664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2196678795802599664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/04/diablo.html' title='Diablo..'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/EAknM6VipWc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3443965006974495518</id><published>2011-03-30T00:46:00.003+02:00</published><updated>2011-03-30T01:20:44.133+02:00</updated><title type='text'>Noches, Noches.............</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/KikSXjN7Nn0" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3443965006974495518?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3443965006974495518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/buenas-noches.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3443965006974495518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3443965006974495518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/buenas-noches.html' title='Noches, Noches.............'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/KikSXjN7Nn0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8199298420467690680</id><published>2011-03-29T15:18:00.000+02:00</published><updated>2011-03-29T15:18:16.974+02:00</updated><title type='text'>Zamykam oczy....i jestem w niebie....</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/ak24NElAfgQ" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8199298420467690680?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8199298420467690680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/zamykam-oczyi-jestem-w-niebie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8199298420467690680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8199298420467690680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/zamykam-oczyi-jestem-w-niebie.html' title='Zamykam oczy....i jestem w niebie....'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ak24NElAfgQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5770259042530196754</id><published>2011-03-29T01:07:00.002+02:00</published><updated>2011-04-03T19:11:47.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Przygoda z Murakamim</title><content type='html'>Czwarta przeczytana. Uzależnienie. Nie od książek. Od stanu jaki wywołują. Pozostawiają po sobie pustą przestrzeń. Robią miejsce na nowe rzeczy, na nowe spojrzenie.Wymiatają to co stare, przegniłe i jakby to autor ujął, zbędne. Nie ma miejsca na graty, starocie, a jeśli już to takie które do czegoś konkretnego się przydadzą. O tak, należy być praktycznym!&lt;br /&gt;Wykonywane czynności zyskują wyrazistość. Ręka precyzję, japońską precyzję można by rzec. Umysł rozjaśnia się pozbywając się tego co "zbyteczne".&lt;br /&gt;Główny bohater wykonuje bardzo wiele niezbędnych czynności. Cały czas coś robi.&lt;br /&gt;Oddaje mocz. Pije whisky. Odbywa stosunek. Przyrządza najwyśmienitsze potrawy,takie jak chociażby potrawa z resztek, której nazwy niestety nie pamiętam (O tak, potrawa z resztek ma po japońsku specjalną nazwę.). Nic się nie marnuje.&lt;br /&gt;Ponad to dość często kręci głową (choć jak sam twierdzi to niczego nie rozwiązuje.), drapie się małym palcem w skroń, bądz też &amp;nbsp;przygląda własnym dłoniom. Mimo to ma mnóstwo czasu.&lt;br /&gt;Ma za dużo czasu. Nie zawsze wie jak go wykorzystać, jednak stara się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jest uzależniające! To poczucie, posiadania zbyt dużej ilości czasu. Czytając Murakamiego nie mam poczucia straconego czasu. Nie, nie chodzi mi o to że czytanie książek to strata czasu, wręcz przeciwnie, mam na myśli sytuacje, kiedy tego czasu nie mamy, a jednak go wykorzystujemy na coś takiego jak czytanie książki. Nieraz rodzi się wtedy na wpół świadome poczucie winy spowodowane zaniechaniem czynności niezbędnych. Z Murakamim jest odwrotnie. Czytając go mam wrażenie jakbym robiła bardzo wiele pożytecznych rzeczy na raz. Czuję się rozluzniona i &amp;nbsp;nadzwyczaj aktywna. Nie spieszy mi się. Bo czytam o bardzo dużej ilości czasu, którego wykorzystanie jest nie lada zadaniem. Ja też mam czas, nawet jeśli to złudzenie.. Ale przecież czy czas nie jest właśnie złudzeniem? Otóż to! Czytając uświadamiam to sobie z każdym przeczytanym słowem i to daje mi ukojenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale jest i efekt namacalny. Otóż paradoksalnie im więcej czytam tym więcej robię. Tym bardziej chce mi się robić cokolwiek. Murakami obdarowuje mnie niespotykanym nigdy wcześniej u mnie podejściem, nadaje sens czynnościom zwykłym, nudnym i rutynowym. Sprawia, że pokrojenie ogórka zaczyna dawać satysfakcję. Precyzyjne nalanie wody do szklanki również. Odkrywam czynności codzienne na nowo i zaczynam je lubić. Odkrywam, że ilość posiadanego czasu jest subiektywna podobnie jak ilość czynności w nim wykonanych. Odkrywam, że wystarczy polubić to co na pozór wydaje się nudne i męczące, aby móc zrobić to sprawniej i być z siebie zadowolonym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Napisałam to około tygodnia temu od razu po przeczytaniu książki "Koniec świata.Hard-boiled Wonderland". Miał być dalszy ciąg. Jednak niestety do chwili obecnej ten błogi stan jaki daje mi Murakami zdążył się już ulotnić. Dlatego pozostawię tak jak jest. Nie będę nic sztucznie sklecać, by dopełnić całości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5770259042530196754?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5770259042530196754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/przygoda-z-murakamim.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5770259042530196754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5770259042530196754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/przygoda-z-murakamim.html' title='Przygoda z Murakamim'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-195548998494844331</id><published>2011-03-28T11:53:00.002+02:00</published><updated>2011-03-28T11:55:00.667+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teraz'/><title type='text'>Druga strona</title><content type='html'>Strach. Gdzie jestem? Zgubiłam własne odnóża. Poplątały się a może odpadły? Nie czuję ich. Nie czuję. Dziwne jest uczucie nieczucia. Obce. Nie wiem co znaczy nie czuć. A jednak nie czuję. Blada ściana rozpościera się chłodem swym. Zasłania wnętrze. Coś zostało po drugiej stronie. Nie wiem czy to odnóża czy może głowa. Nie, głowa jest na miejscu. Czuję głowę. Ciąży mi. Przeszkadza. Widzę słońce, wiele słońc. Płomienie. Coś rozrywa jakąś cząstkę mnie.Ale nie wiem czym jest to coś. Pogubiły się fragmenty czasu.Nie płynie tak jak płynąć powinien. Niespójna całość. Nic do siebie nie pasuje. Wyłowić próbuję terazniejszość. Pływa liść po powierzchni. Zanurzył się. Zatonął.&lt;br /&gt;Tu i teraz. Czyli gdzie? W chwili nieczułej? Ściana zaczyna falować. Unosi się. Odpływa. Płomienie wdzierają się nie zważając na wszechobecną wodę. Nic ich nie powstrzyma. To co ma płonąć, nie zgaśnie. A reszta niech zatonie. Czym różni się zatopiony liść od odnóży strawionych przez ogień? Od niespójnej całości, rozerwanej na strzępy przez moc płomieni? Widzę niezliczone liście. Niezliczone strzępy i popioły. Wszystko unosi się na powierzchni tworząc zasłonę dla przejrzystości. Wyciągam poplątane odnóża przed siebie a może za siebie. Nie umiem odróżnić już kierunku. Zgarniam cząstkę pływających strzępów czasu. Nic tam nie ma. To tylko strzępy. Nic tam nie dojrzysz. Co pozostało po drugiej stronie? Zadaję sobie pytanie. Skoro nie głowa ani nie odnóża. Skoro nie pozostało nic poza popiołem. To co pozostało po drugiej stronie, pytam się. Co pozostało?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-195548998494844331?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/195548998494844331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/druga-strona.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/195548998494844331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/195548998494844331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/druga-strona.html' title='Druga strona'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4509537787817976525</id><published>2011-03-26T01:57:00.000+01:00</published><updated>2011-03-26T01:57:05.682+01:00</updated><title type='text'>Women without Men</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/0CGxQlcrlYw" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4509537787817976525?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4509537787817976525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/women-without-men.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4509537787817976525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4509537787817976525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/women-without-men.html' title='Women without Men'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/0CGxQlcrlYw/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4083958335442145956</id><published>2011-03-25T19:21:00.000+01:00</published><updated>2011-03-25T19:21:45.444+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niyaz'/><title type='text'>Dandini, dandini...........</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/1ZCdmdcZBqM" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4083958335442145956?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4083958335442145956/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/dandini-dandini.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4083958335442145956'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4083958335442145956'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/dandini-dandini.html' title='Dandini, dandini...........'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/1ZCdmdcZBqM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6149222770186135509</id><published>2011-03-24T02:33:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:12:28.047+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Wonderland</title><content type='html'>&lt;i&gt;Najpierw to było tylko przeczucie. Ale wkrótce byłem już pewny, że z Miasta można uciec. To Miasto jest doskonałe. A doskonałość musi zawierać wszystkie możliwości. Właściwie tego nie można nazwać Miastem. To coś bardziej elastycznego, bardziej ogólnego. Jakby zmieniało swój kształt, eksponując wciąż nowe możliwości. Dlatego jeśli pragnę stąd uciec, to znaczy, że stąd musi być jakieś wyjście. Rozumiesz?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-4Ku8tG2i_wY/TYqe_JS6gYI/AAAAAAAAAGk/2ghcK552EeE/s1600/Koniec-swiata-i-hard-boiled-wonderland_Haruki-Murakami%252Cimages_big%252C9%252C978-83-7495-279-8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-4Ku8tG2i_wY/TYqe_JS6gYI/AAAAAAAAAGk/2ghcK552EeE/s320/Koniec-swiata-i-hard-boiled-wonderland_Haruki-Murakami%252Cimages_big%252C9%252C978-83-7495-279-8.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6149222770186135509?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6149222770186135509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/wonderland.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6149222770186135509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6149222770186135509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/wonderland.html' title='Wonderland'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-4Ku8tG2i_wY/TYqe_JS6gYI/AAAAAAAAAGk/2ghcK552EeE/s72-c/Koniec-swiata-i-hard-boiled-wonderland_Haruki-Murakami%252Cimages_big%252C9%252C978-83-7495-279-8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3323098745632536508</id><published>2011-03-24T01:51:00.002+01:00</published><updated>2011-03-24T01:55:07.579+01:00</updated><title type='text'>Puk puk!</title><content type='html'>Ktoś puka. Otwieram. Nietypowo. Na ogół nie zwracam uwagi. Dwie młode dziewczyny. Jedna z nich zadaje mi pytanie natury filozoficznej. Czy moim zdaniem &amp;nbsp;należy myśleć o przyszłości z nadzieją czy być pełnym obaw i raczej nie oczekiwać niczego dobrego w obecnych czasach... ? Odpowiadam wymijająco, że to zależy od punktu widzenia. Że zawsze lepiej być pełnym nadziei bez względu na czasy. Obie są bardzo zdenerwowane, jednej z nich dość wyraznie trzęsą się ręce, mimo to kontynuują rozmowę, zaznaczając jednocześnie, że nie zamierzają zająć mi dużo czasu. (Widzą, że nie mam czasu a rozmowę skutecznie utrudnia dziecko.) Jestem bardzo miła i przychylnie nastawiona, wyjątkowo jak na tego typu sytuację. Jednak jednocześnie zastanawiam się czy aby powinnam. Ale wiem, że to nawyk myślowy, z góry sugerujący, że nie należy wdawać się w tego typu rozmowy. Należy go pokonać. Więc wysłuchuję tych kilku zdań, które dziewczyna z trzęsącymi się dłońmi pragnie mi przekazać. Niewiele udaje się jej powiedzieć bo jest zbyt zdenerwowana. Może to jej pierwsza wyprawa "w teren"? Jest jednak bardzo miła. Obie emanują otwartością i jakby to ująć, rzadko spotykaną postawą dającą odczuć, że wierzą w to co mówią, że nie należą do powszechnego w tych czasach plemienia sceptyków, dla których wykazanie znudzenia i braku entuzjazmu do czegokolwiek jest sprawą nadrzędną i o dziwo powodem do dumy. Większość osób powiedziałaby, że mają wypisaną na twarzy naiwność lub też że są "nawiedzone". Większość zapewne uznałaby, że nie zasługują nawet na proste "przepraszam, ale nie mam czasu" i zamknęłaby im drzwi przed nosem ,zmierzywszy je uprzednio od stóp do głów wzrokiem pełnym pogardy. Ja jednak zawsze czułam solidarność z takimi osobami. Może dlatego, że sama zawsze czułam się tego typu "odmieńcem" pod wieloma względami... Być może stąd wiem jak czują się takie osoby. Są mi, bez względu na światopogląd jaki prezentują, o niebo bliższe niż reszta. Poczułam sympatię do tych dwóch dziewczyn. Przedstawiły się a także zapytały o moje imię. Dodały też, że może przy innej okazji uda nam się omówić szczegółowiej rzeczony temat. Nic na to nie odpowiedziałam. Nie wiem czy z grzeczności czy dlatego, że nie widzę nic złego w perspektywie takiej dyskusji. Oczywiście gdybym miała czas. Ale go nie mam. Ta krótka rozmowa wywołała uśmiech na mojej twarzy. Poprawił mi się humor. Bardzo chętnie porozmawiałabym dłużej. Mimo trzęsącego się głosu i dłoni zrozumiałam co chciały mi przekazać. Obie przekonane były, że należy mieć nadzieję. Pięknie jest mieć nadzieję. A jeszcze piękniej, gdy ktoś zapuka do drzwi tylko po to żeby to powiedzieć...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3323098745632536508?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3323098745632536508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/goscie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3323098745632536508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3323098745632536508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/goscie.html' title='Puk puk!'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5338922641385886004</id><published>2011-03-23T10:58:00.000+01:00</published><updated>2011-03-23T10:58:21.400+01:00</updated><title type='text'>...</title><content type='html'>Twarz się śmieje,dusza płacze, twarz się śmieje w nadziei, że uda się jej przekonać upartą duszę do choć jednego bladego uśmiechu. Wciąż próbuje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5338922641385886004?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5338922641385886004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5338922641385886004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5338922641385886004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/blog-post.html' title='...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6663807675945091788</id><published>2011-03-23T01:58:00.000+01:00</published><updated>2011-03-23T01:58:17.680+01:00</updated><title type='text'>Rzeczywistość</title><content type='html'>Rzeczywistość przypomina mi przezroczystą, galaretowatą masę raz po raz wprawianą w drżenie. Liczne tu załamania i wybrzuszenia. W zależności, z której strony się spojrzy widać co innego, raz skurczone do mikroskopijnych rozmiarów, innym razem to samo przeraża swym ogromem. Bywa, że struktura jest do tego stopnia pofałdowana, że wydaje się, że nic tam nie ma, pusta przestrzeń, ale wystarczy nieznacznie przechylić głowę i już &amp;nbsp;widać jak bardzo się myliliśmy. Czasem ta galareta otacza nas tak ściśle, że trudno jest oddychać, coś niby &amp;nbsp;prześwituje, ale tak na prawdę wszystko jest odległe i stłumione przez tą dygoczącą powłokę. Zdarza się też, że przybiera ona formę bardziej stałą, czasem wysycha tworząc skorupę. Wtedy wszystko staje się wykrzywione, jakby zastygłe w bezruchu, unieruchomione w jakimś specyficznym kontekście. Wówczas wszystko widzimy przez pryzmat tegoż kontekstu. Wydaje się jakby świat zatrzymał się a my przyglądamy się mu bez końca z jednej i wciąż tej samej strony. Ma to zapewne swój cel. Może należy się dobrze przyjrzeć aby coś dojrzeć. Ale w takich chwilach oczy bywają ślepe, choć widzą wyraznie, to jednak tak na prawdę nic nie widzą. Skorupa to uniemożliwia. Czasem skorupa utrwala się do tego stopnia, że pozostaje skorupą na stałe. Wtedy błądzimy bez końca widząc świat jako stały i niezmienny twór. Czarne jest czarne, białe jest białe, a zielone zielone. Nie ma miejsca na odcienie czy przebarwienia. Wtedy konieczne bywa rozbicie skorupy w drobny pył, tak by nie pozostało nic, aby wszystko stworzyć od nowa. Niestety łatwo wpaść w podobny ciąg wydarzeń prowadzący do niebezpiecznego zgęstnienia galarety. Jedyna rada: cały czas mieszać. Wiosłować bez końca nie zatrzymując się ani na chwilę.&lt;br /&gt;Jedynie ruch uchronić może przed bezruchem. I jeszcze jedna rada: nie traktować zbyt poważnie obrazów widzianych w otchłani kleistej mazi. To tylko gra świateł, nic poza tym...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6663807675945091788?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6663807675945091788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/rzeczywistosc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6663807675945091788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6663807675945091788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/rzeczywistosc.html' title='Rzeczywistość'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8938589440130798858</id><published>2011-03-21T00:35:00.001+01:00</published><updated>2011-03-21T00:36:13.314+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koty'/><title type='text'>Maneki Neko</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-WbNP04X3dSg/TYaPGdsBQ_I/AAAAAAAAAGQ/vru2F7eEGvw/s1600/maneki+neko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-WbNP04X3dSg/TYaPGdsBQ_I/AAAAAAAAAGQ/vru2F7eEGvw/s320/maneki+neko.jpg" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8938589440130798858?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8938589440130798858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/maneki-neko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8938589440130798858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8938589440130798858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/maneki-neko.html' title='Maneki Neko'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-WbNP04X3dSg/TYaPGdsBQ_I/AAAAAAAAAGQ/vru2F7eEGvw/s72-c/maneki+neko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1181167439108609660</id><published>2011-03-20T11:49:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T11:49:52.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Obudz lwa! Opuść stado!</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-MGyfIe86PJQ/TYXZnadXvfI/AAAAAAAAAGM/YoGbHkOe9vY/s1600/zen016Conditioning.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-MGyfIe86PJQ/TYXZnadXvfI/AAAAAAAAAGM/YoGbHkOe9vY/s1600/zen016Conditioning.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;Unless you drop your personality you will not be able to find your individuality. Individuality is given by existence; personality is imposed by the society. Personality is social convenience.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Society cannot tolerate individuality, because individuality will not follow like a sheep. Individuality has the quality of the lion; the lion moves alone. The sheep are always in the crowd, hoping that being in the crowd will feel cozy. Being in the crowd one feels more protected, secure. If somebody attacks, there is every possibility in a crowd to save yourself. But alone? - only the lions move alone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And every one of you is born a lion, but the society goes on conditioning you, programming your mind as a sheep. It gives you a personality, a cozy personality, nice, very convenient, very obedient. Society wants slaves, not people who are absolutely dedicated to freedom. Society wants slaves because all the vested interests want obedience.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;One Seed Makes the Whole Earth Green&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 4&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 13px;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;This card recalls an old Zen story, about a lion who was brought up by sheep and who thought he was a sheep until an old lion captured him and took him to a pond, where he showed him his own reflection. Many of us are like this lion - the image we have of ourselves comes not from our own direct experience but from the opinions of others. A "personality" imposed from the outside replaces the individuality that could have grown from within. We become just another sheep in the herd, unable to move freely and unconscious of our own true identity.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's time to take a look at your own reflection in the pond, and make a move to break out of whatever you have been conditioned by others to believe about yourself. Dance, run, jog, do gibberish - whatever is needed to wake up the sleeping lion within.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1181167439108609660?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1181167439108609660/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/obudz-lwa-opusc-stado.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1181167439108609660'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1181167439108609660'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/obudz-lwa-opusc-stado.html' title='Obudz lwa! Opuść stado!'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-MGyfIe86PJQ/TYXZnadXvfI/AAAAAAAAAGM/YoGbHkOe9vY/s72-c/zen016Conditioning.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4500242337957285711</id><published>2011-03-20T11:31:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T11:31:08.988+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarot'/><title type='text'>Rebirth</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-M-nWppvpWjs/TYXXInTomfI/AAAAAAAAAGI/2PAH6PETuTk/s1600/Zen068Rebirth.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-M-nWppvpWjs/TYXXInTomfI/AAAAAAAAAGI/2PAH6PETuTk/s1600/Zen068Rebirth.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;In Zen you are coming from nowhere and you are going to nowhere. You are just now, here, neither coming nor going. Everything passes by you; your consciousness reflects it but it does not get identified. When a lion roars in front of a mirror, do you think the mirror roars? Or when the lion is gone and a child comes dancing, the mirror completely forgets about the lion and starts dancing with the child--do you think the mirror dances with the child? The mirror does nothing, it simply reflects. Your consciousness is only a mirror. Neither do you come, nor do you go. Things come and go. You become young, you become old; you are alive, you are dead. All these states are simply reflections in an eternal pool of consciousness.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Osho Live Zen, Volume, 2&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 16&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;This card depicts the evolution of consciousness as it is described by Friedrich Nietzsche in his book, Thus Spake Zarathustra. He speaks of the three levels of Camel, Lion and Child. The camel is sleepy, dull, self-satisfied. He lives in delusion, thinking he's a mountain peak, but really he is so concerned with others' opinions that he hardly has any energy of his own. Emerging from the camel is the lion. When we realize we've been missing life, we start saying no to the demands of others. We move out of the crowd, alone and proud, roaring our truth. But this is not the end. Finally the child emerges, neither acquiescent nor rebellious, but innocent and spontaneous and true to his own being. Whatever the space you're in right now--sleepy and depressed, or roaring and rebellious--be aware that it will evolve into something new if you allow it. It is a time of growth and change.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4500242337957285711?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4500242337957285711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/rebirth.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4500242337957285711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4500242337957285711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/rebirth.html' title='Rebirth'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-M-nWppvpWjs/TYXXInTomfI/AAAAAAAAAGI/2PAH6PETuTk/s72-c/Zen068Rebirth.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6291229554615333312</id><published>2011-03-18T11:55:00.003+01:00</published><updated>2011-04-03T19:13:16.180+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;i&gt;-A właściwie po co wykopali ten dół?- spytałem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;-To nie ma znaczenia- odparł, podnosząc łyżkę do ust. -Oni kopią dla samego kopania. To zwyczajny dół.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;-Nie rozumiem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;-To proste. Chcieli wykopać dół, więc go wykopali. Nic więcej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Gryząc chleb, zastanawiałem się nad "zwyczajnym dołem".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;-Oni czasem tak kopią- powiedział starzec. -To ani nie ma znaczenia, ani donikąd nie prowadzi. Ale to nieważne. Nikt przecież nie wymaga tutaj sensu ani nie usiłuje niczego osiągnąć. My tutaj wszyscy kopiemy swoje zwyczajne doły. Działanie bez celu, wysiłek bez efektów, droga donikąd- czyż to nie piękne? Nikogo nie można w ten sposób zranić. Nikt tu nikogo nie prześcignie. Nie ma wygranej ani przegranej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;H.Murakami,&amp;nbsp;&lt;i&gt;Koniec świata i Hard-boiled Wonderland&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6291229554615333312?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6291229554615333312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/wasciwie-po-co-wykopali-ten-do-spytaem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6291229554615333312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6291229554615333312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/wasciwie-po-co-wykopali-ten-do-spytaem.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-2511724335884371385</id><published>2011-03-15T02:00:00.001+01:00</published><updated>2011-03-15T02:02:23.855+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'>Ptaki</title><content type='html'>Skrzydło na grzbiecie czasu uczepione powiewa, drży, jakby odfrunąć chciało zostawiwszy za sobą cały balast...&lt;br /&gt;Przegrzane słońcem, zroszone łzami, naderwane, a może tylko sztucznie doklejone?&lt;br /&gt;Jedno samotne na przekór symetrii.&lt;br /&gt;Pragnie zerwać się do lotu.&lt;br /&gt;Za tym murem nie ma nic,&lt;br /&gt;tylko wiatr gwiżdże gnany pędem otwartej przestrzeni.&lt;br /&gt;Ale skrzydło pragnie ujrzeć tą przestrzeń&lt;br /&gt;Nie dba o jutro&lt;br /&gt;Gdyby tylko mogło się odkleić lub zerwać pozostałe fragmenty łączące je z całością!&lt;br /&gt;Ale całość dba o swą istotę. Pilnuje każdego szczegółu. Nic że to tylko jedno niemrawe, nieudolne, pierzaste odnóże, nic że niezdolne do lotu, nic że niezdatne do niczego. Instynkt każe mu tkwić tam gdzie je przylepiono. Aż odpadnie. A jak odpadnie to już jego ból. Całość nie ucierpi zbytnio. A może nawet odetchnie z ulgą, że nie musi już dbać o niewygodny szczegół.&lt;br /&gt;Szczegóły bywają niewygodne&lt;br /&gt;Szczegóły istotą rzeczy bywają&lt;br /&gt;Czasem zapragną żyć własnym życiem. Nie pozwól na to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwolić.&lt;br /&gt;Nie można.&lt;br /&gt;Dbać.&lt;br /&gt;Pilnuje.&lt;br /&gt;Nie ucierpi.&lt;br /&gt;Zatrzymaj się czasie! Wytęż wzrok i dojrzyj popiół jaki rozsiewasz.&lt;br /&gt;Pozwól odejść szczegółom. Uwolnij słowa.&lt;br /&gt;Niech wzlecą swobodnie. Niech staną się ptakami. Niech...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-2511724335884371385?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/2511724335884371385/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/ptaki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2511724335884371385'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/2511724335884371385'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/03/ptaki.html' title='Ptaki'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-8478162731386533535</id><published>2011-02-17T00:54:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:14:03.702+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Tańcz!</title><content type='html'>&lt;i&gt;Musisz tańczyć. Kiedy słyszysz muzykę musisz tańczyć. Rozumiesz co mówię? Tańczyć. Ciągle tańczyć. Nie wolno ci się zastanawiać po co tańczysz. Nie wolno ci myśleć, co to znaczy, bo to nie ma znaczenia. Jeśli zaczniesz o tym myśleć, zatrzymasz się w tańcu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-C-W8FYOAiPs/TVxjpC-61FI/AAAAAAAAAGA/hYvhLxuV_rg/s1600/tancz-tancz-tancz-b373319.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-C-W8FYOAiPs/TVxjpC-61FI/AAAAAAAAAGA/hYvhLxuV_rg/s320/tancz-tancz-tancz-b373319.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-8478162731386533535?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/8478162731386533535/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/02/tancz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8478162731386533535'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/8478162731386533535'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/02/tancz.html' title='Tańcz!'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-C-W8FYOAiPs/TVxjpC-61FI/AAAAAAAAAGA/hYvhLxuV_rg/s72-c/tancz-tancz-tancz-b373319.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6467006869809677479</id><published>2011-02-12T01:11:00.004+01:00</published><updated>2011-02-12T01:16:51.338+01:00</updated><title type='text'>Zapomnienie</title><content type='html'>O czym zapomniałam? Ciągle o czymś zapominam. Z trudem przychodzi mi przypomnienie sobie. Ciągle staram się coś sobie przypomnieć. Czyniąc to, zapominam o czymś innym. Co było istotne? Co było? Tak, mam na końcu języka. Ach nie, przecież to było wczoraj! Nie, jest jakiś szczegół, który różni terazniejszość od chwili ubiegłej. Mimo to ciągle mylą mi się i plączą. Jestem jak niedoszły topielec. Już łapię oddech, lecz po chwili usta pełne mam wody. Już to odzyskuję równowagę, utrzymuję się parę sekund na powierzchni, lecz po chwili znów pod wodą. I nie zawsze udaje mi się odróżnić...co jest wodą, a co powietrzem...Nie mam pewności czy w chwili, gdy wyciągam dłoń ponad powierzchnię i czekam aż ktoś ją dostrzeże, zwiększam swoją szansę na wybawienie, czy może to ta dłoń sprawia, że tracę równowagę. Może zbyt ufam tej dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ależ jaka dłoń? Nie ma żadnej dłoni! To wytwór wyobrazni!&lt;br /&gt;Zapomniałam. Nie pamiętam gdzie podziały się moje dłonie. Czasem czuję jakby mi ich brakowało. Innym razem jest ich zbyt wiele, otaczają mnie niczym obce twory, zaciskają się, proszą o uwagę.&lt;br /&gt;A ja nie chcę zwracać na nie uwagi. Czasem pragnę wyzbyć się uwagi. Na ogół jednak mi jej brakuje. Rozpierzcha się na wszystkie strony sprawiając, że nic nie jest całością, że czas rozmywa się i traci swoją przejrzystość. Wszystkiego po kawałku, jedno wielkie nic zebrane do kupy. Liczę sekundy, dni, godziny, ale nie pojmuję ich sensu. Czy są odwieczne? Czy są tylko wymysłem chorej wyobrazni?&lt;br /&gt;Uwaga nie może się skupić gdy czas jest rozmyty. Przeszłość miesza się po trosze z terazniejszoscia, po trosze z tym co jeszcze nie nadeszło. Czasem sprawia wrażenie wieczności a czasem nie istnieje. Czasem wystarczy zamknąć oczy a czasem lepiej je otworzyć. Zamykam oczy i widzę to czego widzieć nie powinnam. Widzę jedność, widzę światło, gasnące słońce a może tylko jego zachód, niezliczone zachody, niezliczone promienie gasnącego światła usidlają moje serce, hamują moje ruchy, zatrzymują czas.&lt;br /&gt;Czas nie istnieje, bo ja oto zapominam o czasie. Rozpływam się w &amp;nbsp;cichym drżeniu przestrzeni. Zanurzam się w ciszy. Zapominam o dłoniach. Teraz już tylko cisza i bezruch. Nikt mnie już nie dostrzeże,bo tu pod powierzchnią mogę zapomnieć. O tym co mnie nie dotyczy. Nic mnie już nie dotyczy tylko płynność i migoczące w oddali światło.&lt;br /&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6467006869809677479?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6467006869809677479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/02/zapomnienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6467006869809677479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6467006869809677479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/02/zapomnienie.html' title='Zapomnienie'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6840908040729839802</id><published>2011-01-28T01:55:00.001+01:00</published><updated>2011-01-29T21:40:30.143+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><title type='text'>Mongolia...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Na przykład my w Mieście plastikowe torby z puszkami po sprajcie, butelkami po wódce i resztkami jedzenia wyrzucamy przez okno, ale u babki wszystko piętrzyło się koło geru jak mury obronne, które musiałam za każdym razem pokonywać z zaciśniętymi zębami, taki był smród.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TUIRZyjoXMI/AAAAAAAAAF4/6xh5tKjKBp8/s1600/czas+czerw.g%25C3%25B3r.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TUIRZyjoXMI/AAAAAAAAAF4/6xh5tKjKBp8/s1600/czas+czerw.g%25C3%25B3r.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6840908040729839802?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6840908040729839802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/mongolia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6840908040729839802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6840908040729839802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/mongolia.html' title='Mongolia...'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TUIRZyjoXMI/AAAAAAAAAF4/6xh5tKjKBp8/s72-c/czas+czerw.g%25C3%25B3r.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3552103235221399888</id><published>2011-01-08T01:48:00.001+01:00</published><updated>2011-01-08T01:50:29.583+01:00</updated><title type='text'>Strachy na lachy</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; Podobno strach jest jednym z głównych czynników, które umożliwiły człowiekowi przetrwanie. Gdyby nie istniał instynkt strachu gatunek ludzki nie przetrwałby. Zostałby unicestwiony już na początku swego istnienia. Nie możliwa byłaby ewolucja. To dzięki strachowi &amp;nbsp;człowiek stworzył sporą część swych wynalazków. Należało się chronić przed unicestwieniem. Dzikie zwierzęta, kataklizmy, drugi człowiek...&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Niby oczywiste, gdyby nie strach, po cóż uciekać lub walczyć z wrogiem? Po co w ogóle walczyć o przetrwanie?&lt;br /&gt;Podobno to instynkt lęku jest czynnikiem warunkującym instynkt samozachowawczy. Instynktowny lęk przed śmiercią, przed końcem, przed bólem, przed nieznanym... Pierwotny odruch, uciekaj albo walcz! I tu w zależności od stopnia wiary we własne możliwości lub zwykłych preferencji odruchowo wybieramy opcję...pasywną lub aktywną... Choć po zastanowieniu można by stwierdzić, że ucieczka tez jest pewną formą aktywności. Jednak niewątpliwie mniej aktywną niż walka.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;A więc strach jest pożyteczny?! Tak, oczywiście rozumiem, że chodzi tu o "zdrowy" strach ujawniający się w sytuacji rzeczywistego zagrożenia a nie lęki nieuzasadnione. Ale jak to odróżnić? Przecież każdy strach ma swoją przyczynę. A nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że jest skutkiem pewnych "norm" rodzinnych, które bądz to udzieliły się nam pośrednio drogą obserwacji zachowań bądz to zostały nam wpojone, oczywiście w dobrej wierze... Nie można pominąć tu lęków nabytych po traumatycznych wydarzeniach - te są najsilniejsze choć paradoksalnie często najmniej "uzasadnione".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A jeśli dodamy do tego prawdę bądz hipotezę, jak kto woli, iż przykre wydarzenia są skutkiem właśnie tegoż strachu, który na zasadzie prawa przyciągania przyciąga do naszego życia to czego się boimy lub nie chcemy, to zrobi się niezłe zamieszanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;A więc skutek czy przyczyna? Uzasadniony czy nie? Pożyteczny czy szkodliwy? Gdzie leży granica pomiędzy ułudą a rzeczywistością? Może jest czysto subiektywna? Więc nie istnieje?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przecież nie ma się czego bać! Przecież śmierć jest wyzwoleniem a wszystkie zmagania,których się podejmujemy są &amp;nbsp;jedynie sprawdzianem, a może wręcz darem abyśmy pokonawszy je stali się silniejsi, aby nasza dusza wzniosła się na wyższy poziom. Przecież ten oto żywot cielesny, jeden z wielu jest tylko znikomym fragmentem całości, trwa jedynie ułamek sekundy i ginie wśród natłoku innych żywotów!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ofiarowano nam pewien skarb. Emocje. To dzięki nim nadajemy tak duży sens wszystkim pojedynczym dniom i godzinom. To one przepełniają każdą chwilę. Popychają nas do walki o to czego pragniemy. To one czynią też, że postrzegamy rzeczy takimi jakie chcielibyśmy aby były lub też przeciwnie powodowani lękiem i brakiem wiary, jako ciąg niepowodzeń i bezsensownych szamotanin. A więc?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czymże jest strach?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Skutkiem ubocznym emocji? Ależ sam jest emocją! Mówi się przecież "uczucie strachu"... Więc jeśli sam jest emocją to wniosek wyłania się jednorodny. Jest subiektywny. Zależny od postrzegania. Od wpojonych norm i nabytych traum. Rzecz niby oczywista, ale ....czyż nie podważa chociażby w najmniejszym stopniu teorii o jego pierwotnym charakterze i zbawiennym znaczeniu dla ludzkości???&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3552103235221399888?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3552103235221399888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/strachy-na-lachy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3552103235221399888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3552103235221399888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/strachy-na-lachy.html' title='Strachy na lachy'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4396803465627705735</id><published>2011-01-06T01:36:00.002+01:00</published><updated>2011-01-06T01:36:36.983+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cPSZ74asHBY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cPSZ74asHBY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4396803465627705735?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4396803465627705735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4396803465627705735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4396803465627705735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2011/01/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5312169722339433570</id><published>2010-12-27T02:20:00.000+01:00</published><updated>2010-12-27T02:20:17.118+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poza czasem'/><title type='text'></title><content type='html'>Stoję naprzeciw muru, czuję, że jest blisko choć oczy mam zamknięte. Przymknęłam oczy na wszelki wypadek, a potem z rozpędu zacisnęłam je aż do bólu.Sen nadchodzi, z mroku kolorów wyłania się blady świt, ale nie umiem odróżnić snu od wschodu słońca. Oba na swych skrzydłach przynoszą &amp;nbsp;iskrę światła. Iskrę, która gaśnie, gdy tylko zamknę oczy. Dlaczego światło przynosi ból? A noc ukojenie? Czyż nie powinno być odwrotnie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5312169722339433570?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5312169722339433570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/stoje-naprzeciw-muru-czuje-ze-jest.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5312169722339433570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5312169722339433570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/stoje-naprzeciw-muru-czuje-ze-jest.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1427893748359689095</id><published>2010-12-26T02:53:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:14:50.879+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Przygoda z owcą.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;Człowiek budzi się rano i wie, że ma w sobie owcę. To bardzo naturalne uczucie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TRad8hfah_I/AAAAAAAAAFc/7Ujh2OMjyS8/s1600/Przygoda+z+owca.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TRad8hfah_I/AAAAAAAAAFc/7Ujh2OMjyS8/s1600/Przygoda+z+owca.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1427893748359689095?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1427893748359689095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/przygoda-z-owca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1427893748359689095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1427893748359689095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/przygoda-z-owca.html' title='Przygoda z owcą.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TRad8hfah_I/AAAAAAAAAFc/7Ujh2OMjyS8/s72-c/Przygoda+z+owca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3587920286862791494</id><published>2010-12-15T02:26:00.002+01:00</published><updated>2010-12-15T11:27:35.166+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szczerość'/><title type='text'>Sen</title><content type='html'>13.12.2010&lt;br /&gt;Miałam dzisiaj dziwny, a może właśnie oczywisty sen. Na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam go tu opisać. Niestety minęło już trochę czasu odkąd wstałam dlatego nie wiem na ile uda mi się go wiernie odtworzyć, ale uczucia jakie mi towarzyszyły powinnam uchwycić jako, że tkwią we mnie nadal... jako, że zawsze we mnie tkwiły... Byłam ja, Hasan (mąż), jakiś mężczyzna, chyba narodowości hiszpańskiej i jakaś dziewczyna. Poza tym we śnie pojawił się też ojciec owego Hiszpana i ojciec Hasana. Ciężko mi w tej chwili odtworzyć kolejność wydarzeń, nad czym ubolewam, bo bardzo zależało mi w chwili przebudzenia na zapisaniu całości szczegółowo, ale niestety tak to często ze snami bywa, że gdy tylko zacznie nas pochłaniać cokolwiek rzeczywistego rozpływają się w niebycie aż do całkowitego zniknięcia. No zdarzają się oczywiście wyjątki, których zresztą miałam w swoim życiu wiele, sny, które pamiętamy z zaskakującą wyrazistością chociażby minęło 20 lat. Ale ten chyba taki nie był. Inna kategoria. Jeśli miałabym to określić to należałby do kategorii tych bardziej intuicyjnych a mniej rzeczywistych, takich które szybko się zapomina jednak pozostawiają po sobie pewien ślad emocji i jakieś uczucie, którego, moglibyśmy przysiądz, doświadczyliśmy na jawie. Z pewnością doświadczyliśmy. Jednak może uleciało z wiatrem a sen ten miał za zadanie przypomnieć lub uzmysłowić to i owo. Ale nie odbiegajmy od tematu. Tak, wiem o co chodzi duchowi, który ciągnie mnie na manowce. Pragnie zatrzeć to coś, co wyłoniło się i znika z każdą sekundą.&lt;br /&gt;No więc w powyższym składzie byliśmy, choć zapewne nie razem, ale jednocześnie na jakichś wakacjach, gdzieś nad morzem, w jakimś pensjonacie, małym hoteliku czy czymś w tym rodzaju. Tak mi się wydaje, choć różne elementy snu świadczyły o różnych odbiegających od takiej opcji szczegółach. Raz Hasan był, raz go nie było. Raz był Hiszpan bardzo blisko ze mną zaprzyjazniony, innym razem dziewczyna, podążająca za mną ślad w ślad. Obok hoteliku był basen. Szczegół dość istotny. A w pobliżu morze. Właściwie wydaje mi się, że początek snu odbył się bez udziału mojego męża, a pojawił się on dopiero pózniej, byc może w chwili gdy zaczęły się we mnie rodzić wyrzuty sumienia.Choć dlaczego od razu wyrzuty sumienia? Przecież nic nie zrobiłam! Nie dopuściłam do niczego co nie oznacza, że nie chciałam. Tak. Od zawsze obecna we mnie sprzeczność, która jak zaczynam podejrzewać komplikuje mi życie i oddala mnie od celu wędrówki. Zawsze czegoś chcę, ale zazwyczaj nic nie robię. Pozostawiam wszystko własnemu biegowi. Ale nie tylko. Może właśnie nie pozostawiam? (To właśnie nowe, kiełkujące spostrzeżenie...) Być może sama nakłaniam się do myślenia, że pozostawiam wszystko biegowi, podczas gdy tak na prawdę walczę ze sobą, z emocjami ze wszystkim co mogłoby zawieść czyjeś nadzieje, rozczarować kogoś moja osobą, sprawić, że nie dotrzymam raz danego słowa. Bowiem wpojono mi, że słowa należy dotrzymywać, że jest to sprawa nadrzędna, niemalże święta. Staram się być odpowiedzialna, choć nie mam tego w naturze. Od razu czuję cały ogrom emocji, które poczułby ktoś czyje nadzieje i oczekiwania bym zawiodła gdybym pozostawiła wszystko własnemu biegowi. I choć mam wielce wyczuloną intuicję jako, jak sądzę, cechę wrodzoną, to mimo to zagłuszam ją nieraz by sprostać oczekiwaniom.&lt;br /&gt;Wracając do snu... To co najwyrazniej zapamiętałam to odczucia. Dominujące było to rzekome pozostawianie spraw własnemu biegowi. Jakbym stała obok nie uczestnicząc w wydarzeniach, czerpiąc z nich przyjemność bądz jej przeciwieństwo, jednak tak, jakby nie przysługiwał mi udział w aktywnym uczestnictwie. Tak jakby coś "przytrafiało" mi się samo z siebie, a ja nie miałabym z tym ani bezpośredniego związku ani wpływu na to. Bardzo znajome uczucie... Nie potrafię określić jednoznacznie skąd we mnie ta pasywność. Może brak wiary w siebie? Niezdecydowanie? Lęk przed działaniem, odpowiedzialnością, brakiem akceptacji, byciem obwinianym, krytykowanym, odrzuconym? Tak czy inaczej jest to moja cecha i choć do niedawna z niewiadomej dla mnie przyczyny wypierałam się tego przed samą sobą to teraz pragnę to ogłosić i przyznać się bez bicia. Tak, jestem pasywna. I chciałabym tylko wiedzieć czy powinnam potraktować to jako coś nabytego, jako wypadek przy pracy, a więc cechę, którą powinnam pokonać, wyleczyć się z niej, czy może jako cechę wrodzoną, którą należy sobie w pełni uświadomić, zrozumieć, zaakceptować i nauczyć się z nią żyć, być może nawet czerpiąc z niej korzyści?&lt;br /&gt;Ale...&lt;br /&gt;W takiej postaci w jakiej jest ona obecnie, niestety, bo muszę użyć tego słowa, a więc niestety nieraz staje się ona przyczyną krzywdy mojej bądz osób mi bliskich. Bo nie od dziś wiadomo, że wszystkich zadowolić się nie da, a ja w swoim życiorysie, niestety próbowałam tego dość często. Mało tego chciałam jeszcze aby zadowalając wszystkich być jednocześnie sama zadowoloną! I nijak nie mogłam pojąc dlaczego mi nie wychodzi. Dlaczego tak dobre i szczere chęci kończą się nieraz tragicznie, komicznie bądz wręcz skandalicznie.&lt;br /&gt;Co do snu to chyba wątek straciłam i kolejności już niezbyt pamiętam. Tak więc podsumowując: Hiszpan był kimś wyjątkowym, jakąś bratnią duszą, czułam to bardzo intensywnie, starał się zbliżyć do mnie na ile to możliwe i pozwalałam mu na to, bo chciałam tego, nie chciałam go odrzucić, było to dla mnie niewyobrażalne, ale... Nie mogłam też zaspokoić swoich chęci. Nie mogłam bądz uważałam, że nie mogę. Wszystko szło jednak na przód aż do chwili kiedy byliśmy obok siebie w pokoju... a ja... jak podejrzewam z lęku przed utratą kontroli nad wydarzeniami przybrałam tą nie obcą mi postawę jakby obojętności, lekceważenia, pokazałam mu, że nie traktuję go poważnie. Spojrzał mi w oczy i wiedział już wszystko. To co mu pokazałam. To co nie było prawdą, ale nic nie wskazywało na to, że mogłoby być inaczej. Wszystko stało się jasne a ja zapadłam się w sobie. Doświadczyłam czegoś na kształt śmierci duszy, dziwnego poczucia klęski w połączeniu z pustką i przekonaniem, że oto zepchnięto mnie ze ścieżki przeznaczenia. Wiedziałam, że nic już nie będzie tak samo.&lt;br /&gt;W międzyczasie w pensjonacie pojawił się Hasan. Sprawiał wrażenie cichego obserwatora, jakby z oddali przyglądał się wszystkiemu, a właściwie to nie wszystkiemu tylko temu co chciałam mu pokazać,czyli pozorom. Patrząc na niego czułam rozpacz, bo wiedziałam, że nie ma dobrego rozwiązania, że ten człowiek jest już zgubiony i to przeze mnie. Przeze mnie lub przez "bieg wydarzeń". Przez to, że mnie poznał, przez to że mnie pokochał, przez to, że mi zaufał.&lt;br /&gt;Była jeszcze milcząca dziewczyna, która pojawiała się co jakiś czas, jakby śledząc mnie, starając się zwrócić na siebie moją uwagę. Na ogół pływała w basenie. Nie wiem kim była, co tam robiła i czego ode mnie chciała, nawet nie pamiętam jej twarzy, jednak wiem, że chodziło jej o mnie. Obserwowała mnie.&amp;nbsp;A mnie to cieszyło, choć nie umiem powiedzieć dlaczego. Nie chciałam żeby przestała mnie obserwować.&lt;br /&gt;Potem pod koniec, chwila i scena, jak sądzę, symboliczna. Ona i Hiszpan siedzą razem obejmując się i patrząc na mnie z uśmiechem. Jakby chcieli powiedzieć mi: "No co? Przecież nie chciałaś." Czy chodziło o wzbudzenie zazdrości? Czy było to dla nich obojga pocieszeniem? Czy może taki był "bieg wydarzeń"? Tego nie wiem. Ale wtedy zapadłam się w sobie po raz drugi. Zrozumiałam. Być może nie od razu, nie automatycznie. Może zajęło mi to jeszcze chwilę. Ale pojęłam w czym rzecz, a przynajmniej teraz pisząc o tym tak mi się wydaje. Po krótszej lub dłuższej chwili namysłu, coś pchnęło mnie do przodu. Nagle jakbym wyrwała się ze swej świadomości (mniemam po fakcie, że ja, ta ja która teraz to piszę,nie wiem co tamta ja ze snu postanowiła , a dokładniej nie wiem w czyim kierunku pobiegła, bo coś postanowiła, ale być może było to tak nagłe i tak nieoczekiwane, nie moje, że nie nadążyła za tym moja świadomość), zbiegłam po schodach pensjonatu, w stronę basenu, stanęłam z zamiarem wskoczenia do wody.&lt;br /&gt;Woda była niemalże czarna, pływały w niej robaki, niektóre żywe, niektóre martwe, duże, może karaluchy. Mimo to chciałam wskoczyć... ale nie zrobiłam tego, pobiegłam w drugim kierunku, tym razem na plażę. Pamiętam dokładnie, że byłam boso i miałam na sobie tylko bikini. Pobiegłam wąską piaszczystą ścieżką, z obu stron dość ściśle porosłą trawą i zaroślami. Bez namysłu wbiegłam na nią boso, nie biorąc pod uwagę cofnięcia się choć na chwilę w celu zabrania butów. Liczył się czas, każda sekunda.&lt;br /&gt;I biegnąc tak nagle pojawiła się w głowie mojej myśl, dziwnie niedostosowana tempem do czynności przeze mnie wykonywanej, jakby myśl z oddali, której nigdzie się nie spieszyło. Musiała być wyrazista. Zapewne po to abym mogła ją tak wyraznie zapamiętać. Przecież tu mogą być węże!&lt;br /&gt;Tak. Dokładnie w chwili gdy to pomyślałam, pod stopami w odległości może kilku centymetrów zobaczyłam głowę węża, wyłaniającą się niespiesznie spod piasku. Nie zatrzymałam się ani na chwilę. Nie zwolniłam nawet. Starałam się jedynie go ominąć, nie nadepnąć na niego. Mimo tempa widziałam go wyraznie jakby w zwolnionym tempie a może w przyspieszonym? W tempie dostosowanym do mojego tempa. Tempa moich stóp i moich myśli. I nagle wąż przyspieszył, wyprzedzając mnie. Dopiero teraz zobaczyłam go w całości, przed sobą pełznącego naprzód. Był bardzo długi, cienki i bordowy. Lekko przysypany piaskiem, jakby chwilami zagłębiał się w piasek po to by za chwilę znowu się wynurzyć. Wyprzedził mnie i zniknął na horyzoncie, a ja zatrzymałam się. Bałam się, że nie widząc go mogę nie zauważyć, gdyby nagle przystanął i nie zdążywszy wyhamować nadepnąć na niego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3587920286862791494?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3587920286862791494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/sen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3587920286862791494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3587920286862791494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/sen.html' title='Sen'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6016310600032280789</id><published>2010-12-09T01:59:00.000+01:00</published><updated>2010-12-09T01:59:06.556+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ron17xFNBf0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Ron17xFNBf0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6016310600032280789?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6016310600032280789/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post_09.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6016310600032280789'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6016310600032280789'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post_09.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-849020453781905540</id><published>2010-12-08T02:14:00.002+01:00</published><updated>2010-12-09T01:42:05.379+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na kanapie'/><title type='text'></title><content type='html'>A może to nie jest kanapa? Wersalka?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-849020453781905540?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/849020453781905540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post_08.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/849020453781905540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/849020453781905540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post_08.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3654813774915390951</id><published>2010-12-04T17:14:00.002+01:00</published><updated>2010-12-04T17:14:58.127+01:00</updated><title type='text'>[3/3] Musique et spiritualité en Islam</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zbiPGIK3t48?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zbiPGIK3t48?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3654813774915390951?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3654813774915390951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/33-musique-et-spiritualite-en-islam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3654813774915390951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3654813774915390951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/33-musique-et-spiritualite-en-islam.html' title='[3/3] Musique et spiritualité en Islam'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3079081299873172726</id><published>2010-12-04T17:09:00.000+01:00</published><updated>2010-12-04T17:09:04.241+01:00</updated><title type='text'>[2/3] Musique et spiritualité en Islam</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rnIcK611rIk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rnIcK611rIk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3079081299873172726?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3079081299873172726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/23-musique-et-spiritualite-en-islam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3079081299873172726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3079081299873172726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/23-musique-et-spiritualite-en-islam.html' title='[2/3] Musique et spiritualité en Islam'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-6203211974084959887</id><published>2010-12-04T17:04:00.003+01:00</published><updated>2010-12-04T17:07:46.237+01:00</updated><title type='text'>[1/3] Musique et spiritualité en Islam</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C2S6Qmh0XSk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/C2S6Qmh0XSk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-6203211974084959887?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/6203211974084959887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/musique-et-spiritualite-en-islam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6203211974084959887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/6203211974084959887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/musique-et-spiritualite-en-islam.html' title='[1/3] Musique et spiritualité en Islam'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-7707540780138144779</id><published>2010-12-04T16:32:00.001+01:00</published><updated>2010-12-04T16:32:08.247+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niyaz'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wcYqjVx6IuM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wcYqjVx6IuM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-7707540780138144779?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/7707540780138144779/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7707540780138144779'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/7707540780138144779'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/blog-post.html' title=''/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-5423978137016803160</id><published>2010-12-04T12:16:00.001+01:00</published><updated>2010-12-04T12:18:03.797+01:00</updated><title type='text'>Mind</title><content type='html'>&lt;div class="text" style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPoi6kORZmI/AAAAAAAAAFU/Se01GviA-vQ/s1600/Zen035Mind.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPoi6kORZmI/AAAAAAAAAFU/Se01GviA-vQ/s1600/Zen035Mind.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;This is the situation of your head: I see cycle-handles and pedals and strange things that you have gathered from everywhere. Such a small head...and no space to live in! And that rubbish goes on moving in your head; your head goes on spinning and weaving - it keeps you occupied.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Just think what kind of thoughts go on inside your mind. One day just sit, close your doors, and write down for half an hour whatsoever is passing in your mind, and you will understand what I mean and you will be surprised what goes on inside your mind. It remains in the background, it is constantly there, it surrounds you like a cloud. With this cloud you cannot know reality; you cannot attain to spiritual perception.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;This cloud has to be dropped. And it is just with your decision to drop it that it will disappear. You are clinging to it - the cloud is not interested in you, remember it.&lt;/div&gt;&lt;div align="right" style="color: black; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Osho&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;The Sun Rises in the Evening&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Chapter 9&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;b&gt;Commentary:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="-webkit-border-horizontal-spacing: 2px; -webkit-border-vertical-spacing: 2px; color: black; font-family: Verdana, Helvetica, Arial; font-size: 10pt; font-weight: normal;"&gt;This is what happens when we forget that the mind is meant to be a servant, and start to allow it to run our lives. The head is filled with mechanisms, the mouth is ranting and raving, and the whole surrounding atmosphere is being polluted by this factory of arguments and opinions.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"But wait," you say. "The mind is what makes us human, it's the source of all progress, all great truths." If you believe that, try an experiment: go into your room, shut the door, turn on a tape recorder, and give yourself total permission to say whatever is "on your mind." If you&amp;nbsp;&lt;i&gt;really&lt;/i&gt;&amp;nbsp;allow it to all come out, without any censorship or editing, you'll be amazed at the amount of rubbish that comes spewing forth.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Page of Clouds is telling you that somebody, somewhere, is stuck in a "head trip." Take a look and make sure it isn't you.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-5423978137016803160?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/5423978137016803160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/hmmm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5423978137016803160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/5423978137016803160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/12/hmmm.html' title='Mind'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPoi6kORZmI/AAAAAAAAAFU/Se01GviA-vQ/s72-c/Zen035Mind.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-1967531331740147330</id><published>2010-11-30T20:17:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:15:42.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>I jest już film.</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tqiYXmpb41I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/tqiYXmpb41I?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-1967531331740147330?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/1967531331740147330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/i-jest-juz-film.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1967531331740147330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/1967531331740147330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/i-jest-juz-film.html' title='I jest już film.'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-4184195598938798719</id><published>2010-11-30T20:10:00.003+01:00</published><updated>2011-04-03T19:17:06.462+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Norwegian Wood</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/N3cUejOltsA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/N3cUejOltsA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-4184195598938798719?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/4184195598938798719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/norwegian-wood_30.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4184195598938798719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/4184195598938798719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/norwegian-wood_30.html' title='Norwegian Wood'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-3007118958080296114</id><published>2010-11-30T20:01:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:17:40.464+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>?</title><content type='html'>Przeczytałam właśnie &lt;i&gt;Norwegian Wood&lt;/i&gt;&amp;nbsp;H.Murakamiego i nie wiem dlaczego, ale wyjątkowo czuję, że nie przypadkowo sięgnęłam po tą książkę. Widzę w niej jasny przekaz osobisty, nawet nie jeden. Jestem w dziwny sposób pod wrażeniem. Pod innym wrażeniem niż bywam na ogół. Kto mnie zna i czytał tę książkę być może domyśla się o co chodzi a może nie. Właściwie to jeszcze nie udało mi się wyłuskać żadnej konkretnej konkluzji, nie wiem jeszcze, która z rzeczy, które mnie zaskoczyły w ten nietypowy dla mnie sposób jest tym głównym przesłaniem dla którego "coś" wskazało mi tą książkę na bibliotecznej półce. Myślę, że jest ich kilka. Muszę przemyśleć to jeszcze. Jednak jedno co mogę powiedzieć już w tej chwili, to że odnalazłam siebie w kilku postaciach jednocześnie. Ale nie jest to takie oczywiste. Nie jest, bo te aspekty mnie, które udało mi się zauważyć były mi dotąd nieznane. A więc mogę uznać, że książka ta umożliwiła mi bliższe samopoznanie. I nie jestem pewna czy mnie to cieszy bo mam delikatne wrażenie jakby wylano mi na głowę kubeł zimnej wody... Jakby pewne niewygodne rzeczy zostały mi pokazane w najprostszy i najdobitniejszy ze sposobów. Bo książka ta jest wyjątkowo prosta choć nie oczywista. Punkt widzenia przeciwny do mojego. Chyba przeciwny. Mam mętlik w głowie.&lt;br /&gt;Jakby najodleglejsza ode mnie oczywistość pewnych rzeczy. Obca mi całkowicie oczywistość. Czy ja nie lubię oczywistości? Czy odkąd żyję uciekam najdalej jak potrafię od oczywistości?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-3007118958080296114?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/3007118958080296114/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/blog-post_30.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3007118958080296114'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/3007118958080296114'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/blog-post_30.html' title='?'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6312954545151456192.post-9091692834914171324</id><published>2010-11-30T19:30:00.001+01:00</published><updated>2011-04-03T19:18:17.391+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przeczytane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='murakami'/><title type='text'>Norwegian Wood</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPVCaLHF8gI/AAAAAAAAAFQ/qYUBXG-GxeU/s1600/norwegian+wood.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPVCaLHF8gI/AAAAAAAAAFQ/qYUBXG-GxeU/s320/norwegian+wood.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6312954545151456192-9091692834914171324?l=kotkotukotem.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/feeds/9091692834914171324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/norwegian-wood.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/9091692834914171324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6312954545151456192/posts/default/9091692834914171324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kotkotukotem.blogspot.com/2010/11/norwegian-wood.html' title='Norwegian Wood'/><author><name>maysel</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14122897038462654138</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-szUCtUCoUUs/TZEfM4A5fXI/AAAAAAAAAGo/LYrsKFDkbto/s220/czarny%2Bkot.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_1H6ibyfad_U/TPVCaLHF8gI/AAAAAAAAAFQ/qYUBXG-GxeU/s72-c/norwegian+wood.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
